Przestrzeń Miasta
Zapisz się do Newslettera projektu Przestrzeń Miasta!
Mapa graffiti Lista graffiti O projekcie Media o nas Aktualności FAQ Blog Kontakt
polski english Deutsch

Klip Przestrzeni Miasta - MTV

13.11.2009 - 11 listopada na Żoliborzu - Urząd Dzielnicy Żoliborz
12.11.2009 - Na Żoliborzu zamalowali zło na murze - Gazeta Wyborcza Stołeczna
26.08.2009 - "Graffiti nienawiści" znika z Poznania - MMPoznan.pl
12.08.2009 - Wstyd na murach Łodzi - Rzeczpospolita
11.08.2009 - Polscy studenci walczą z rasizmem - Polish Express
11.08.2009 - Dołącz do grupy tropiącej rasistowskie hasła - Gazeta Wyborcza Stołeczna
10.08.2009 - Zamalują napisy na twoim bloku - Moje Miasto Pabianice
10.08.2009 - Nienawiść na murach? Zlokalizować i usunąć - TVN Warszawa
09.08.2009 - Miasta przeciw kompromitującym napisom - TVP Info
07.08.2009 - Dorabianie złej twarzy Łodzi - Gazeta Wyborcza Łódź
21.07.2009 - Przestrzeń miasta oczyści mury - Walbrzyszek.com
14.05.2009 - Białystok w "Przestrzeni Miasta" - Białystok.pl
14.05.2009 - Wandal zniszczył mural Zamenhofa, nagrała go kamera (wideo). A miasto chce walczyć z napisami - kurier Poranny
21.04.2009 - Obraźliwych napisów na murach coraz więcej, tylko winnych brakuje - Gazeta Pomorska
28.02.2009 - Przestrzeń wolna od nienawiści - gorzow24.pl
10.02.2009 - Widzisz paskudne graffiti? Rób zdjęcie i wysyłaj - Radio Zet
09.02.2009 - Ze stołecznych murów znikają wulgarne malowidła - Życie Warszawy
06.02.2009 - Zamaluj to! - warszawa.ngo.pl
30.01.2009 - Warszawa europejską stolicą graffiti - Gazeta Wyborcza Stołeczna
29.12.2008 - Przestrzeń Miasta w ktvi.pl - ktvi.pl
25.11.2008 - Wspieramy przestrzenmiasta.pl - dlaStudenta.pl
18.10.2008 - Przestrzeń miasta w Polskim Radiu - Polskie Radio
04.09.2008 - Zamazują na murach objawy agresji - Życie Warszawy
10.08.2008 - Przestrzeń Miasta w Wydarzeniach - Polsat
09.08.2008 - Studenci oczyszczają polskie miasta z haseł rasistowskich - Polska The Times
09.08.2008 - Łódź w czołówce zabazgranych miast - Polska Dziennik Łódzki
23.07.2008 - Przestrzeń miasta w Panoramie - TVP2
18.07.2008 - Przestrzeń miasta-studium przypadku - info-PR.pl
16.07.2008 - Młodzi przeciw nienawiści na ścianach - Gazeta Kościańska
09.07.2008 - Czysta przestrzeń miasta - dlastudenta.pl
09.07.2008 - Przestrzeń miasta w Faktach - TVP Wrocław
08.07.2008 - Przestrzeń miasta w Polskim Radiu - Polskie Radio
07.07.2008 - Wycinamy z murów ohydne hasła - Gazeta Wyborcza
03.06.2008 - Przestrzeń miasta wolna od złego graffiti - krakoff.info
30.05.2008 - Mury nienawiści - 7dni
30.05.2008 - Internet w służbie czystych ścian - Gazeta Wyborcza Kraków
19.05.2008 - Antyrasistowski portal z Wrocławia w MTV - Gazeta Wyborcza Wrocław
09.05.2008 - Przestrzeń miasta w Kronice Obraz Dnia - TVP Szczecin
07.05.2008 - MTV przyłącza się do akcji "Przestrzeń Miasta" - MTV Polska
02.05.2008 - Przestrzeń miasta w Dzień Dobry TVN - TVN
10.04.2008 - Zlikwidujmy antysemickie i rasistowskie napisy! - Gazeta Wyborcza Poznań
07.04.2008 - Przestrzeń miasta w Radiu Bis - Radio Bis
06.04.2008 - Walczą z rasizmem na murach - Gazeta Wyborcza Stołeczna
04.04.2008 - Młodzi przeciw antysemickim hasłom - Gazeta Wyborcza Stołeczna
03.04.2008 - Pseudokibice Śląska czczą Adolfa Hitlera - Gazeta Wyborcza Wrocław
02.04.2008 - Swastyki muszą zniknąć! - Gazeta Współczesna
28.03.2008 - Finał "Kolorowej Tolerancji" - Serwis Regionalny TVP Łódź
27.03.2008 - Kolorowa Tolerancja - Gazeta Wyborcza Łódź
27.03.2008 - Kolorowa Tolerancja ruszyła już pełną parą - POLSKA Dziennik Łódzki
24.03.2008 - Łodzianie uczą się tolerancji - mmlodz.pl
20.03.2008 - Kolorowa Tolerancja: klaps pierwszy - Gazeta Wyborcza Łódź
14.03.2008 - MIASTO: Przestrzeń Miasta - infobydgoszcz.pl
05.03.2008 - W obronie godności - Polskie Radio Katowice
28.02.2008 - Nietolerancyjni wandale - Dziennik Zachodni
25.02.2008 - Katowice i Gliwice przeciw rasistowskim graffiti - Gazeta Wyborcza Katowice
21.02.2008 - Przestrzeń Miasta w Radio Eska - Radio Eska Wrocław
20.02.2008 - Wolność od rasizmu - Metro
18.02.2008 - Wolontariusze walczą z rasistowskimi hasłami - Rzeczpospolita
18.02.2008 - Młodzi walczą z rasizmem - Oficjalny Serwis Urzędu Miasta Zgorzelec
17.02.2008 - Przestrzeń miasta w Faktach - TVP Katowice
17.02.2008 - Stop ksenofobii! - Biuletyn Informacyjny Urzędu Miejskiego w Gliwicach
15.02.2008 - Przestrzeń miasta w Rozmowie Dnia - TVP Łódź
15.02.2008 - Przestrzeń miasta-nowa strona antyrasistowska - Otwarta Rzeczpospolita
13.02.2008 - Przestrzeń miasta w Radio Katowice - Radio Katowice
11.02.2008 - Wyrzućmy z miasta obraźliwe hasła - Echo Miasta Katowice
11.02.2008 - Młodzi przeciw ksenofobicznym graffiti - Gazeta Wyborcza Białystok
11.02.2008 - Przestrzeń miasta w Telewizyjnym Kurierze Gliwickim - Miejska Telewizja Gliwice
11.02.2008 - Wojna ze swastykami na elewacjach - Express Bydgoski
09.02.2008 - Walczą o porządek - infofordon.pl
07.02.2008 - Przestrzeń miasta - wgliwicach.pl
04.02.2008 - Przestrzenmiasta.pl - walbrzych.info
03.02.2008 - Przestrzeń miasta w Dzień Dobry TVN - TVN
03.02.2008 - Przestrzenmiasta.pl: walka z faszyzmem, czy jego promowanie? (komentarz) - Polskie Radio Wrocław
29.01.2008 - Wymaż pseudo-graffiti - medialine.pl
28.01.2008 - Chcą zadbać o przestrzeń miasta - dlastudenta.pl
24.01.2008 - Oczyszczanie u podstaw - Echo Miasta Wrocław
24.01.2008 - Przestrzeń miasta - Blog "my experience"
23.01.2008 - Przestrzeń miasta w Faktach - TVP Wrocław
22.01.2008 - Portal śledzi rasistów - Metro
22.01.2008 - Antyrasistowski portal - Radio TRAFFIC 97,8 FM
22.01.2008 - Przestrzeń miasta - Poradnik webmastera
22.01.2008 - Przestrzeń miasta-walka czy promocja? - Blog "Pan Cygaro"
21.01.2008 - Przestrzeń miasta w TOK FM - Radio TOK FM
21.01.2008 - Wrocławianie tworzą antyrasistowski portal - Gazeta Wyborcza Wrocław
21.01.2008 - Przestrzeń miasta - Serwis społecznościowy Sektora 3


do spisu

Klip Przestrzeni Miasta

MTV


do spisu

11 listopada na Żoliborzu

Dzień był deszczowy, ponury. Ale w niczym to nie zakłóciło świątecznych obchodów. Zamieszczamy z ich przebiegu trzy filmy i zdjęcia, dlatego relację słowną ograniczamy do minimum. Zaczęło się jak co roku w wypełnionym po brzegi kościele św. Stanisława Kostki. Zgromadzeni, a wśród nich radni i zarząd dzielnicy, wysłuchali homilii poświęconej niemal w całości zagrożeniom jakie niesie Polsce współczesna cywilizacja europejska.

Optymizmem powiało podczas składania kwiatów pod pamiątkowym kamieniem w Parku Stefana Żeromskiego. Burmistrz Janusz Warakomski, nawiązując do prac nad rekonstrukcją znajdującego się obok Fortu Sokolnickiego, podał to jako przykład, że „ nie ma takich sytuacji, w których Polska i Polacy nie dali by sobie rady”. Bo oto symbol uciemiężenia narodu, jakim były fortyfikacje Cytadeli, służyć będzie polskiej kulturze.

Nieco później wypełniła się po brzegi sala kina „Wisła”. Nadkomplet widzów ze wzruszeniem wysłuchał inscenizowanego koncertu literacko-muzycznego „Wolna-Niepodległa”. Przywołane zostały historyczne postacie od króla Władysława Jagiełły po Ignacego Jana Paderewskiego. Przypomniane też zostały znane i mniej znane pieśni patriotyczne.

Końcowy akcent obchodów wprowadził nową jakość do utrwalanej przez lata dzielnicowej tradycji. Stowarzyszenie Projekt: Polska, przy akceptacji i udziale przedstawicieli zarządu i radnych dzielnicy przeprowadziło akcję zamalowywania napisów o treściach rasistowskich a także obscenicznych i przesyconych nienawiścią do różnych grup współobywateli. Malowano w kilku punktach Żoliborza wzbudzając zaciekawienie przechodniów.

Urząd Dzielnicy Żoliborz
13.11.09


do spisu

Na Żoliborzu zamalowali zło na murze

Z okazji dnia niepodległości słyszę dziś od rana, że w Polsce jest tyle zła - mówi wiceburmistrz Żoliborza Witold Sielewicz, mieszając farbę. - Zamalujmy to zło w geście obywatelskim.

Na ścianie wieżowca przy ul. Potockiej 8 do wczoraj straszyła wielka "celtyka" z podpisem: "Młodzi fanatycy". Wprawdzie krzyż celtycki to przedchrześcijański symbol słońca, jednak we współczesnej świadomości kojarzy się najbardziej z ruchem neonazistów. W Niemczech "celtyka" jest zakazana, od czasu, kiedy zaadaptowała go neonazistowska partia VSBD/PdA. W Polsce ten podobny do celownika znak widać na wielu murach. Z ul. Potockiej szczęśliwie zniknął, zamalowany przez żoliborskich urzędników. Tym niestandardowym czynem społecznym uczcili rocznicę odzyskania niepodległości. Ofiarą ich pędzli padło jeszcze kilka okolicznych haseł i symboli nawołujących do nienawiści na tle rasowym: swastyki, skinheadowskie hasła: "White power" itp.

Radny Żoliborza Baltazar Brukalski tłumaczył: - Walczymy dziś przeciwko hitleryzmowi, którego zwolenników odsyłam do wiersza naszego wieszcza Cypriana Kamila Norwida pt. "Żydowie polscy".

Z propozycją akcji do urzędników zgłosiło się stowarzyszenie Projekt Polska, które od półtora roku prowadzi ogólnopolską akcję wyzwalania miast z dyskryminacyjnych haseł na murach. Każdy może zrobić zdjęcie takiego napisu i zamieścić na stronie www.przestrzenmiasta.pl. Następnie baza trafia do Straży Miejskiej. Od wakacji w Warszawie udało się usunąć 30 proc. spośród 50 zgłoszonych graffiti.

Skąd pomysł, aby czyszczenie murów skojarzyć z obchodami dnia niepodległości?

- Święta zawsze przywodzą na myśl porządki domowe - tłumaczy Mariusz Samulak z SPP. - Dlaczego by więc w takim dniu nie posprzątać naszego dużego domu - Polski?

Andrzej Kawka, rzecznik żoliborskiego ratusza: - 11 listopada odzyskaliśmy wolność. A takie dyskryminacyjne hasła zaprzeczają tej wolności, której pragnęliśmy.

Po ul. Potockiej przyszła kolej na ul. Mickiewicza. Kolejne "celtyki" i swastyki znikały pod warstwą srebrnej farby. Najwięcej wątpliwości nastręczyły "elki", czyli symbole Legii Warszawa.

- To symbole związane ze sportem, a my mamy tropić przejawy nietolerancji - mówiła uczennica Paulina Świerczewska.

- Kibice Legii często wykazują się nietolerancją - odpierał radny Brukalski.

Paulina przyszła z kolegą Grzegorzem Janiczakiem. Oboje chodzą do liceum im. Fredry. - Jesteśmy chorzy i powinniśmy leżeć w łóżkach - wyznali wczoraj. - Ale to słuszna inicjatywa i mimo pogody nie mogło nas tu zabraknąć.

Gazeta Wyborcza Stołeczna
Magdalena Dubrowska
12.11.09


do spisu

"Graffiti nienawiści" znika z Poznania

Zauważyłeś graffiti, które zawiera treści rasistowskie, antysemickie bądź uważasz, że mogą one naruszać godność człowieka? Zrób zdjęcie i prześlij na stronę projektu "Przestrzeń Miasta".

Wszechobecne obraźliwe hasła godzące w wyznanie, narodowość, orientację seksualną rażą swoją bezczelnością i głupotą. Przede wszystkim powstają z inicjatywy młodych ludzi, którzy nawet nie mają pojęcia, co oznaczają tworzone przez nich symbole i hasła. Jednak ta wątpliwa sztuka często jest odbierana jako obraza praw obywatelskich. Tym bardziej z podziwem obserwujemy działalność portalu www.przestrzenmiasta.pl, który walczy z rasizmem i antysemityzmem na ulicach polskich miast.

- Projekt powstał na początku marca 2008 roku i poczatkowo miał mieć charakter lokalny i obejmować obszar Wrocławia - tłumaczy Maciej Jędreszak, koordynator projektu. - Jednak zapotrzebowanie na tę akcję przerosło nasze najśmielsze oczekiwania i szybko z projektu lokalnego stworzyliśmy projekt ogólnokrajowy.

Sama idea projektu jest banalnie prosta.
- Internauci wyszukują w swoich miastach rasistowskie, antysemickie i homofobiczne napisy i symbole, następnie robią zdjęcia i wrzucają na stronę portalu. Dalej my przekazujemy zdjęcia wraz z adresami straży miejskiej, która egzekwuje od właścicieli budynków usunięcia obraźliwego graffiti - wyjaśnia Maciej Jędreszak.

Pomysł bardzo szybko chwycił i po półtora roku w bazie danych portalu znajduje się około tysiąca zdjęć.

Cała akcja działa również w naszym mieście i to całkiem sprawnie. Na szczęscie Poznań nie jest aż tak przepełniony obraźliwymi malunkami jak inne polskie miasta, choć i tak czasami rzuci nam się w oczy wulgarny napis.

Akcja przynosi efekty, ponieważ część zgłoszonych przez mieszkańców napisów i symboli już została zamalowana. Przykładem działalności "Przestrzeni Miasta" jest usunięty pentagram, który znajdował się na przystanku PST przy ulicy Słowiańskiej. Na zamalowanie czekają jeszcze graffiti, które zlokalizowane są na ulicy Opalenickiej.

- Kolejna akcja zamalowywania odbędzie się mniej więcej za trzy tygodnie - informuje Joanna Grabarczyk, koordynator projektu w Poznaniu.

Miejmy nadzieję, że akcja będzie dalej się rozwijać i przynosić kolejne efekty. Zachęcamy do zgłaszania takich miejsc i tym samym uczestniczeniu w ich usuwaniu.

MMPoznan.pl
Kuba Błoszyk
26.08.09


do spisu

Wstyd na murach Łodzi

Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem obchodów 65. rocznicy likwidacji przez Niemców Litzmannstadt Ghetto miasto wymazane jest gwiazdami Dawida oraz obraźliwymi napisami

Władze Łodzi są bezradne, choć prezydent Jerzy Kropiwnicki odbył wiele pogadanek i spotkań, a uchwałą rady miasta powstał regulamin utrzymania czystości i porządku na terenie Łodzi. Właściciel posesji w terminie do 24 godzin od wykrycia napisu ma obowiązek go zamalować.

Walka z wiatrakami
Osoby mieniące się kibicami ŁKS i Widzewa znaczą swoimi napisami, herbami i flagami osiedla, na których stanowią większość mieszkańców. Nie mija kilka dni, a ich rywale dopisują wulgarne treści - wyrazy na „ch” czy „k”, ale celują w nazywanie drugiej strony „Żydami”. W obydwu chuligańskich środowiskach powstały nawet wyposażone w spraye i wiaderka z farbami grupy, które urządzają nocne wyprawy na „wrogie” tereny, żeby pokazać, że jest to tzw. „jude zone”.

To nie jest akt antysemityzmu, ale pokazanie, że klub przeciwnika jest obcym i gorszym tworem w Łodzi. Po każdym z takich rajdów elewacje budynków nadają się do powtórnego malowania.

Zwykle odcień nałożonej na napisy farby różni się od koloru elewacji i dla chuliganów jest znakomitym miejscem na robienie kolejnych napisów. – Przypomina to walkę z wiatrakami – przyznaje Radosław Kluska, naczelnik wydziału dowodzenia Straży Miejskiej. – Zjawisko się nasiliło w ostatnich dniach, ale nie ma związku ze zbliżającymi się obchodami likwidacji getta, a rozpoczętą rundą rozgrywek piłkarskich.

Potępienie tylko werbalne
W piątek odbędą się kolejne derby miasta, przed którymi uaktywniają się pseudokibice, którzy potrafią zamalować nie tylko Łódź, ale wiaty przystanków PKS aż do Rawy Mazowieckiej. Upstrzone obraźliwymi napisami są także sąsiednie miasta: Aleksandrów, Zgierz, Pabianice, Konstantynów.

Mateusz Walasek, przewodniczący klubu radnych PO, w ubiegłym roku wystąpił z inicjatywą nagradzania osób, które przyczynią się do wykrycia sprawców napisów na łódzkich murach. – Okazało się, że są przeszkody prawne i sprawą zajmuje się ociężale wydział gospodarki komunalnej – mówi Walasek. – Nie twierdzę, że przyznawanie nagród rozwiązałyby problem, ale mogłyby go ograniczyć. Problem leży także w łódzkiej społeczności, która potępia zjawisko wyłącznie werbalnie. Czy sprzedawcę nie zastanawia, po co nastolatkowi kilkanaście puszek farby w sprayu?

O bierności łodzian świadczy fakt, że przez ostatni tydzień mieszkańcy nie zgłosili żadnego przypadku napisu na murach. Jedynym źródłem informacji dla straży jest strona www.przestrzenmiasta.pl, na której internauci anonimowo wskazali w sierpniu osiem miejsc z obraźliwymi napisami. – Większość z nich jest zamalowywana, ale zdarzają się takie przypadki jak na Placu Kościelnym, gdzie od roku nikt nie podjął interwencji – mówi Leszek Jażdżewski, wiceprzewodniczący Łódzkiego Koła Projekt Polska, które administruje stronę.

Zadanie dla straży miejskie
Dariusz Joński, przewodniczący klubu radnych SLD uważa, że zadaniem straży miejskiej jest odnajdywać napisy i skłaniać właścicieli posesji do zamalowywania ich. – Powinni się śpieszyć, bo za dwa tygodnie gwiazda Dawida będzie namalowana na gwieździe Dawida, a nam pozostanie się tylko wstydzić.

Urzędnicy prezydenta są mimo wszystko optymistami. – Jestem przekonana, że poradzimy sobie z usunięciem napisów do czasu rozpoczęcia obchodów rocznicowych – mówi Marzena Korosteńska, zastępca rzecznika prasowego Prezydenta Miasta Łodzi.

Rzeczpospolita
Mariusz Goss
12.08.09


do spisu

Polscy studenci walczą z rasizmem

Młodzi ludzie przy pomocy strony internetowej skutecznie zwalczają rasizm z polskich murów. Wszystko w ramach projektu "przestrzeń miasta".

Pomysł narodził sie we Wrocławiu i ma być nie jednorazową inicjatywą, a wieloletnim działaniem, nastawionym na rozwijanie postaw obywatelskich, głównie wśród młodego pokolenia.

Schemat działania jest bardzo prosty. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na główną stronę portalu www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Następnie zgłoszenia okresowo są przekazywane do policji lub straży miejskiej, które mają egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Do tej pory, dzięki działaniom studentów z Wrocławia, wykryto i usunięto rasistowskie napisy z ponad 600 miejsc w Polsce.

Polish Express
kk
11.08.09


do spisu

Dołącz do grupy tropiącej rasistowskie hasła

"White power", "Polska dla Polaków", "Jude Raus" - nie podobają ci się rasistowskie napisy na murach? Pomóż je usunąć. Projekt "Przestrzeń miasta" kolejny raz podejmuje walkę z wandalami. I szuka chętnych do pomocy.

Portal www.przestrzenmiasta.pl działa półtora roku. Założyli go Maciej Jędraszek i Tomasz Stefanicki, dwaj koledzy z Wrocławia. Jak tłumaczą, portal stworzyli, bo mieli dosyć obraźliwych napisów na ścianach i elewacjach. - Chcemy, żeby Polska była otwartym, tolerancyjnym krajem. Nie chcemy, żeby z powodu innej wiary czy kultury ktoś czuł się dyskryminowany, napiętnowany - tłumaczą. Dlatego na początku 2008 r. poprosili internautów, by wyszukiwali w swoich miastach rasistowskie, antysemickie i homofobiczne napisy i symbole, robili im zdjęcia i wrzucali na stronę portalu. Po co? Aby później przekazać je do straży miejskich. One mają prawo egzekwować od właścicieli budynków usuwanie obraźliwego graffiti. Pomysł chwycił. Na stronie znajduje się ok. tysiąc zdjęć, z Warszawy - 89. - Z tego 47 graffiti jest już zamalowanych - informuje Jędraszek.

To nie koniec. - Chcemy, by projekt się rozrastał. Aby go rozreklamować, organizuje grupowe tropienie obraźliwych napisów w stolicy - mówi Jerzy Skarżyński, koordynator projektu w Warszawie.

Akcja zaczęła się wczoraj. Na miejsce zbiórki przyszło jednak tylko... trzech uczestników. - Damy radę - śmiali się Ola, Michał i Mariusz uzbrojeni w aparaty i mapę. Chwilę później ruszyli w okolice Nowego i Starego Miasta. Efekt? Osiemnaście zdjęć rasistowskich haseł, m.in. na ul. Piwnej i Krzywe Koło.

Jutro obejdą Muranów, Mirów i Powiśle. - Zapraszamy chętnych z aparatami. Zbiórka o godz. 10 na Rynku Starego Miasta pod Syrenką - mówi Skarżyński.

Akcja potrwa do 14 sierpnia. Zdjęcia trafią na stronę projektu. Płytę ze zdjęciami i adresami bazgrołów dostanie Straż Miejska. - To przynosi skutek. Parę miesięcy temu dostaliśmy ok. 40 zdjęć. Funkcjonariusze skontaktowali się z zarządcami budynków i w większości hasła zostały zamalowane niemal natychmiast - mówi Marek Kulasza ze stołecznej Straży Miejskiej. - Z pewnością zajmiemy się kolejnymi zgłoszeniami - zapewnia.

Gazeta Wyborcza Stołeczna
Ewelina Zając
11.08.09


do spisu

Chcą walczyć z obraźliwymi hasłami na warszawskich murach.

Chcą walczyć z obraźliwymi hasłami na warszawskich murach.

Ruszyły społeczne patrole, które pomogą w zlikwidowaniu wulgarnych graffiti.

Mariusz Samulak ze Stowarzyszenia Projekt Polska zaznaczał, że przez cały tydzień grupa ochotników, będzie szukać i fotografować obraźliwe napisy:
- Taki patrol, dwu, trzy-osobowy widząc miejsce zaznaczone przez grafficiarzy robi zdjęcia, opisuje, w którym miejscu się znajduje tak, żeby potem nie było problemu z ich zlokalizowaniem. Na koniec tygodnia taki katalog prześlemy do Urzędu Miasta oraz do Straży Miejskiej i tu już będzie wszystko w rękach tych dwóch instytucji, żeby te bohomazy szybko poznikały.

Każdy kto zna lokalizację niechlubnego graffiti ma szansę pomóc społecznym patrolom. Na stronie internetowej www.przestrzeńmiasta.pl można podawać jego lokalizację.

RDC
10.08.09


do spisu

Zamalują napisy na twoim bloku

Dotychczas walka z wandalami malującymi obraźliwe teksty na murach naszych bloków przypominała przysłowiową walkę z wiatrakami. Jak przekonują twórcy serwisu „przestrzeń miasta” nie musi wcale tak być.

- Współpracujemy ze Strażami Miejskimi z całej Polski, również z Pabianic – tłumaczy Maciej Jędraszek, twórca projektu – Akcja polega na tym, że ludzie umieszczają na naszej stronie zdjęcie „graffiti”, a my wspólnie ze strażą miejską staramy się o jego zamalowanie. Wystarczy więc zrobić zdjęcie, umieścić je na stronie www.przestrzenmiasta.pl i czekać, aż malunek zniknie z naszego bloku. -Wszedłem w kontakt z koordynatorem całek akcji - tłumaczył Andrzej Wojkowski, komendant Straży Miejskiej w Pabianicach – Wystąpiliśmy do Wydziału Inżynierii Miasta i Ochrony Środowiska o to, aby w uchwale rady miejskiej pojawił się zapis mówiący o nałożeniu na właściciela budynku nakazu usunięcia obraźliwego graffiti.

Moje Miasto Pabianice
10.08.09


do spisu

Nienawiść na murach? Zlokalizować i usunąć

Chcą walczyć z obraźliwymi napisami, które szpecą warszawskie mury. Przez cały tydzień będą patrolować miasto i robić zdjęcia graffiti. Potem postarają się, by zniknęły. To pierwsza taka akcja w stolicy.

Stowarzyszenie Projekt Polska rusza od poniedziałku z letnią akcją w ramach projektu Przestrzeń Miasta. Cel? Zlikwidować rasistowskie napisy na warszawskich murach.

- One naruszają prawa mniejszości, o tych prawach chcemy przypominać. Nie możemy akceptować takich graffiti, bo źle świadczą o naszej postawie - mówi Mariusz Samulak, Przewodniczący Koła Warszawa.

Wyślij zdjęcie, pomóż walczyć z rasizmem
Przez cały tydzień ochotnicy będą fotografować obraźliwe napisy, potem zacznie się ich usuwanie. Każdy może też przysłać zrobione przez siebie zdjęcia. To pomoże stworzyć mapę. Więcej informacji na stronie przestrzenmiasta.pl.

Akcja trwa w całym kraju i przynosi efekty. W całej Polsce usunięto w zeszłym roku 170 graffiti - część zamalowali wolontariusze, część pomogły zlikwidować miejskie służby, które zostały zaalarmowane przez stowarzyszenie.

Plan spotkań:
10.08.09 - Nowe Miasto, Muranów, Nowolipki – start o godz. 10 na Rynku Nowego Miasta, pod kościołem Sakramentek
11.08.09 - Stare Miasto, Powiśle, Śródmieście Północne (Mirów) – start o 10, Rynek Starego Miasta, pod pomnikiem Syrenki
12.08.09 - Solec, Śródmieście Północne, Filtry – start o 10, skrzyżowanie Wilanowskiej z Czerniakowską
13.08.09 - Stary Mokotów, Wierzbno – start o 10, wyjście ze stacji metra Pole Mokotowskie w stronę centrum
14.08.09 - Żoliborz, Praga – start o 10, Plac Wilsona

TVN Warszawa
mz/par
10.08.09


do spisu

Miasta przeciw kompromitującym napisom

Jest szansa, że zmora mieszkańców miast – rasistowskie i antysemickie napisy – znikną z murów. Walkę z ulicznymi graffiti podjęli społecznicy z projektu „Przestrzeń miasta”. Na razie z procederem chcą walczyć w Łodzi, która za trzy tygodnie – w 65. rocznicę likwidacji getta – będzie gościć wielu gości.

Proceder malowania na murach bądź budynkach użytku publicznego występuje w każdym mieście. Mieszkańcy działalnością ulicznych grafficiarzy są oburzeni. Dla wandali chcą jak najsurowszych kar.

Problem budynków zeszpeconych rasistowskimi i antysemickimi hasłami jest szczególnie widoczny w Łodzi. Tu swoją akcję rozpoczynają członkowie Stowarzyszenia Projekt. Organizatorom zależy, aby podczas obchodów rocznicy wyzwolenia getta na ulicach miasta obcokrajowcy nie natknęli się na przykre dla siebie napisy.

W projekt „Przestrzeń miasta” może włączyć się każdy. Wystarczyć sfotografować zeszpecony fragment muru, wrzucić na stronę www.przestrzenmiasta.pl i podać dokładny adres zeszpeconego miejsca.

Informacje o pracach pseudoartystów przejmuje straż miejska i policja, które interweniują u właściciela posesji, by ten zajął się niechcianymi dziełami na ścianach.

TVP Info
luk., kf
09.08.09


do spisu

Dorabianie złej twarzy Łodzi

Przestrzeń Miasta, portal internetowy założony przez dwóch wrocławian, miał być orężem w walce z antysemickimi hasłami wypisywanymi na murach i elewacjach budynków. I był nim. Ale teraz staje się galerią obraźliwych sloganów, również tych już nieistniejących...

"Czy chciałbyś, aby z Twojego miasta znikły rasistowskie i antysemickie graffiti? Jeżeli tak, to pomóż nam! Zrób zdjęcie takiego graffiti i dodaj na (...) mapkę. My zajmiemy się tym (...), aby znikło ono z przestrzeni Twojego miasta".

Taką obietnicą otwiera się Przestrzeń Miasta (www.przestrzenmiasta.pl), portal internetowy stworzony niemal półtora roku temu przez dwóch mieszkańców Wrocławia Macieja Jędraszka i Tomasza Stefanickiego.

- Mieliśmy dosyć obraźliwych napisów widniejących na ścianach i elewacjach miasta. Dlatego powstał pomysł stworzenia portalu społecznościowego, który pomógłby w walce z rasistowskimi sloganami. A tych jest przecież mnóstwo w Polsce - mówi Jędraszek.

Dzięki portalowi każdy mógł przyczynić się do usunięcia bohomazów w jego mieście. Wystarczyło, że w portalu umieścił fotografię obraźliwego napisu i na internetowej mapie miasta zaznaczył miejsce, w którym obraźliwy slogan można zobaczyć. Regionalni koordynatorzy projektu mieli zgłaszać nadsyłane adresy do straży miejskiej, a ta - nakłaniać właścicieli posesji i administratorów budynków do usuwania graffiti. Projekt działa od marca 2008 roku. I z dnia na dzień stał się tak popularny, że zaskoczyło to nawet samych autorów portalu.

Zgłoszenia nadchodziły lawinowo z kilkuset miast Polski. Fotografie z obraźliwymi napisami, gwiazdami żydowskimi użytymi w niewłaściwym kontekście, swastykami, przekleństwami i bluźnierstwami zapełniły strony portalu w błyskawicznym tempie. Rozpisały się o tym lokalne i ogólnopolskie media. Z autorami i koordynatorami rozmawiali dziennikarze radiowi i telewizyjni. Wielu nawiązywało do Łodzi. - Wszyscy wiedzą, że Łódź jest miastem, gdzie tych napisów jest najwięcej - mówił półtora roku temu łódzki koordynator projektu Leszek Jażdżewski z Młodego Centrum w "Rozmowie Dnia" z Jackiem Grudniem w łódzkiej TVP. - Żydowska przeszłość miasta i dwa walczące ze sobą kluby sprawiły, że Łódź stała się oczywistym celem projektu.

Promysł okazał się bardzo skuteczny w walce z rasizmem i antysemityzmem. Dzisiaj w portalu znajduje się 950 zdjęć z obraźliwymi napisami. Z samej Łodzi jest prawie sto. Najstarsze sprzed półtora roku. Wszystkie opatrzone są adnotacją: "Zgłoszone do zamalowania!". Informacji o tym, żeby z łódzkich elewacji jakiś napis usunięto (a taka widnieje przy wielu zdjęciach z innych miast), nie ma ani jednej.

- Większość napisów, które znajdziemy w portalu, już dawno temu zostały zamalowane - mówią członkowie Grupy Pewnych Osób. Kilka dni temu przygotowali raport, z którego wynika, że ponad połowy rasistowskich bohomazów, których fotografie znajdziemy w portalu, już do dawna w Łodzi nie ma. - Niektóre zostały usunięte w kilka dni po ich umieszczeniu na stronie, czyli półtora roku temu! Nadchodzi rocznica likwidacji getta. Ktoś, kto w Łodzi nie był, a wejdzie na stronę internetową i zobaczy wszystkie te rasistowskie napisy, może się przestraszyć.

GPO dodają, że wielokrotnie apelowali do autorów projektu, żeby usuwali z portalu nieistniejące napisy. - W lutym napisałem e-mail do głównego pomysłodawcy projektu Macieja Jędraszka. Informowałem o usuniętych bohomazach. Rozmawiałem też z Leszkiem Jażdżewskim. Niestety, nic się nie zmieniło - mówi HuBar z GPO.

Odpowiedzialny za łódzką część projektu Jażdżewski twierdzi, że nic nie wie o usuniętych napisach. I odbija piłeczkę. - Problemem tak naprawdę nie są napisy, których już nie ma na mieście, a są w portalu - mówi. - Większy problem stanowią te bohomazy, które w Łodzi są, a których nie ma na stronie. Bo co sobie pomyśli obcokrajowiec, który przyjedzie do Łodzi i zobaczy powieszoną gwiazdę Dawida?

Jażdżewski tłumaczy, że dopóki nie dostanie zgłoszeń o usuniętych napisach od mieszkańców Łodzi lub straży miejskiej, nie może uznać, że napis nie istnieje. - Dopiero gdy taki sygnał otrzymamy, przy zdjęciu w portalu zaznaczamy, że napis usunięto.

Wcześniej sam fotografował bohomazy. Dlaczego przestał to robić? - Z założenia portal miał być społecznościowy. Chcieliśmy, żeby to mieszkańcy miast informowali nas o takich rzeczach - przekonuje Jażdżewski.

Niestety, nawet jeśli napis zostanie zamazany, nie zniknie ze stron portalu. Jędraszek: - Takie rzeczy powinny być archiwizowane. Żeby nie tworzyć fikcji, że żyjemy w pięknym, tolerancyjnym kraju.

Marzena Korosteńska z Urzędu Miasta Łodzi: - W portalu, w miejscu, w którym widniała fotografia, po usunięciu obelżywego napisu powinna pojawić się informacja, że został on usunięty. To byłby sygnał, że w mieście dzieje się coś dobrego. Jeszcze w poniedziałek z pewnością poinformuję pomysłodawców, że byłabym szczęśliwa, gdyby liczba zdjęć w portalu odzwierciedlała stan faktyczny antysemickich napisów na mieście.

Gazeta Wyborcza Łódź
Bartłomiej Dana
07.08.09


do spisu

Przestrzeń miasta oczyści mury

Obrażają Cię napisy na murach? Rażą rasistowskie i antysemickie slogany? Teraz możesz to zmienić, wystarczy zdjęcie i jego lokalizacja.

Ludzka głupota nie zna granic, a zwłaszcza głupota młodych, czego dowód dają często wypisując obraźliwe hasła i malując w większości niezrozumiałe dla siebie symbole na murach. Nienawiść, brak tolerancji i demonstracja siły bijące ze ścian wielu budynków, nie tylko szpecą wizerunek miasta, ale też uczą nowe pokolenia skrzywionego spojrzenia na świat. Dlatego tym większy podziw budzą twórcy portalu www.przestrzenmiasta.pl, którzy poprzez Internet walczą z rasizmem i antysemityzmem na ulicach.

Podstawowym celem projektu „Przestrzeń miasta” jest rozwijanie postaw obywatelskich głównie wśród młodego pokolenia Polaków oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa obywatelskiego mniejszości – czytamy na oficjalniej stronie projektu. Mateusz Rambacher, lokalny koordynator projektu, tłumaczy, na czym polega cala akcja.

Gdy widzimy napis lub malunek obrażający jakąkolwiek mniejszość, zróbmy mu zdjęcie i wrzućmy je na www.przestrzenmiasta.pl razem z jego „adresem” – tłumaczy. - My takie zgłoszenie przekażemy straży miejskiej, która już się postara żeby administrator budynku usunął napis.

Procedura jest naprawdę prosta i intuicyjna, dodatkowo wszystko widać na mapie, na której też możemy podejrzeć poprzednie zgłoszenia. -W regionie na szczęście takich napisów jest stosunkowo mało – tłumaczy pan Rambacher – ale kilka zgłoszonych zostało już usuniętych. Jak np. swastyka przy Marii Konopnickiej 6 czy Wysokiego 1.

- Uważam, że to świetny pomysł – mówi Magda, studentka turystyki, która na co dzień ogląda steki różnych bohomazów szpecących ściany budynków na Piaskowej Górze. – Z wandalami nigdy się nie wygra, ale może dzięki temu zniknie choć część tych głupot, które wypisują wiecznie znudzone dzieciaki – dodaje. Projekt, którego słuszność promowało wiele ogólnopolskich mediów, doczekał się nawet specjalnego spotu w MTV.

Staramy się docierać do jak największej liczby ludzi, a teraz będziemy mieli również stanowisko reklamujące projekt na Woodstocku – opowiada Rambacher.

Jest to kolejny pozytywny projekt pomysłowych, młodych ludzi zrzeszonych w Projekcie Polska i Stowarzyszeniu Młody Wrocław, którzy wykorzystując najnowsze zdobycze techniki starają się aktywizować społeczeństwo.

Projekt objęty jest honorowym patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich, a realizowany jest w ramach Programu dla Tolerancji, ze środków Fundacji Batorego i Fundacji Forda.

Walbrzyszek.com
Dominika Krawczyk
21.07.09


do spisu

Białystok w "Przestrzeni Miasta"

Władze Białegostoku uważają za ważne i konieczne upowszechnianie wiedzy o prawach obywatelskich. Aby wspomagać tego typu działania, Białystok przystąpił do projektu "Przestrzeń Miasta"

Podstawowym celem projektu „Przestrzeń miasta” jest rozwijanie postaw obywatelskich głównie wśród młodego pokolenia Polaków oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa obywatelskiego mniejszości. Władze Białegostoku uważają za ważne i konieczne upowszechnianie wiedzy o prawach obywatelskich, przede wszystkim do ochrony godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu tymczasem pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych obowiązku ich ochrony.

Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetem oraz aparatem cyfrowym (może być najprostszy – taki w telefonie komórkowym) chcemy stworzyć możliwość dokumentowania elementów naszej przestrzeni, które mają charakter naruszający godność osób ze względu na ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej, rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną. Każdy może się włączyć w naszą akcję. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na główną stronę, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Zgłoszenia będą moderowane tak, aby pojawiały się tam jedynie fotografie zgodne z charakterem projektu. Następnie zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Czym projekt nie jest
- nie jest akcją jednorazową polegającą na zamalowywaniu graffiti antysemickich i rasistowskich przez wolontariuszy; chodzi nam o trwały efekt oraz o uświadomienie obywatelom ich praw, które powinny być chronione przez instytucje publiczne;
- nie jest skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską, a jedynie tych, które są obraźliwe dla określonych mniejszości.

Białystok.pl
14.05.09


do spisu

Wandal zniszczył mural Zamenhofa, nagrała go kamera (wideo). A miasto chce walczyć z napisami

Każdy może zareagować. Wystarczy zrobić zdjęcie obraźliwego napisu i wrzucić je na stronę internetową. Miasto zajmie się usunięciem bohomazu z budynku.

Wtorek, 5 maja. Młody chłopak obrzuca torebkami z farbą budynek przy Zamenhofa, na którym znajduje się mural z twórcą języka esperanto. Wszystko zarejestrowała kamera monitoringu miejskiego. Wandala poszukuje policja. Ale to zdarzenie sprawiło też, że miasto postanowiło przystąpić do projektu "Przestrzeń Miasta".

Nietolerancji powiedzieć: nie
Wziąć w nim udział może każdy z nas. Wystarczy zrobić zdjęcie napisów czy rysunków obraźliwych dla jakiejś mniejszości i umieścić je na specjalnej stronie internetowej. Trzeba też podać dokładny opis, gdzie taki bohomaz się znajduje. Chodzi o udokumentowanie tych zachowań, które mają charakter antysemicki, homofobiczny, rasistowski, nazistowski.

Można to zrobić, wchodząc na stronę: www.przestrzenmiasta.pl lub poprzez baner umieszczony na stronie urzędu miejskiego. Każde zgłoszenie trafia do bazy danych, a następnie jest moderowane i zgłaszane odpowiednim służbom.

Bo to plama na wizerunku
Miasto deklaruje, że wszystkie zgłoszenia z Białegostoku trafią do straży miejskiej. A ta będzie rozmawiać z właścicielem budynku, by je jak najszybciej usunął.

- Takie napisy to nie tylko niszczenie elewacji budynków, ale też niszczenie wizerunku miasta - podkreśla prezydent Tadeusz Truskolaski.

Akcja ma nas wszystkich uczyć tolerancji i wspólnej dbałości o to, jak wygląda otoczenie wokół nas. Projekt "Przestrzeń Miasta" działa od lutego 2008 roku. Jego twórcami są młodzi wrocławianie. Dodano już zdjęcia z 90 miejscowości. Do grudnia ubiegłego roku zamalowano 135 napisów.

kurier Poranny
Aneta Boruch
14.05.09


do spisu

Obraźliwych napisów na murach coraz więcej, tylko winnych brakuje

Nie ma siły na chuliganów i faszystów wypisujących rasistowskie hasła na murach bydgoskich osiedli. W tym roku policjanci nie zatrzymali żadnego z nich.

Leśne - tu znaleźliśmy kilka swastyk i antysemickich napisów. Na pozostałych osiedlach jest tylko gorzej, bo liczba chuliganów jest wprost proporcjonalna do liczby klatek schodowych. Chyba najjaskrawszym przykładem jest gwiazda Dawida i niemiecki wyraz "Jude" (Żyd), nabazgrane na ścianie fordońskiej synagogi przy ulicy Bydgoskiej 22.

To właśnie w Fordonie jest najwięcej obraźliwych rasistowskich i nacjonalistycznych graffiti.

Na stronie projektu obywatelskiego Przestrzeń Miasta (www.przestrzenmiasta.pl) sfotografowano kilkadziesiąt z nich, m.in. przy ulicach: Piłsudskiego, Bora-Komorowskiego, Okulickiego, Twardzickiego i innych. Projekt Miasta, który ma swojego przedstawiciela także w Bydgoszczy (szczegóły na stronie internetowej) wskazuje strażom miejskim takie właśnie miejsca. Municypalni z kolei proszą administratorów budynków o usunięcie napisów i rysunków.

- Współpraca układa się różnie, najlepiej w momentach zainteresowania medialnego. Czasami słyszymy po prostu, że strażnicy nie mają czasu, żeby zająć się sprawą, ale ostatecznie zawsze stawiamy na swoim - mówi Maciej Jędraszek, ogólnopolski koordynator projektu, finansowanego ze środków Fundacji Batorego i Fundacji Forda, a nad którym patronat objął Rzecznik Praw Obywatelskich.

Według kodeksu karnego
Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W Bydgoszczy od dawna nie zanotowano przypadków łamania zakazu propagowania nienawiści rasowej. W tym roku nie zatrzymano także żadnego podejrzanego o takie przestępstwo w całym województwie.

- Nie prowadziliśmy takiego postępowania w tym roku. Trzeba dodać, że kwestia, czy napisy na murach są "publicznym" propagowaniem faszyzmu podlega ocenie prokuratury. Zależy to między innymi od miejsca, w którym umieszczony jest napis - tłumaczy Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Dwa lata temu w Bydgoszczy policja usuwała plakaty ze swastykami. Później jednak okazało się, że wywieszała je organizacja antyfaszystowska.

Gazeta Pomorska
(my)
21.04.09


do spisu

Przestrzeń wolna od nienawiści

Jeśli denerwują cię napisy i rysunki o treściach rasistowskich, czy faszystowskich na murach budynków - zrób zdjęcie i wklej je do internetu. Kampania "Przestrzeń miasta" tworzy mapę takich napisów i doprowadza do ich usunięcia.

Projekt "Przestrzeń miasta" działa od lutego 2008 roku. Jego twórcami są młodzi wrocławianie, skupieni w stowarzyszeniach "Projekt: Polska" i "Młody Wrocław". Głównym ich celem jest rozwijanie postaw obywatelskich, głównie wśród młodego pokolenia Polaków oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa obywatelskiego mniejszości. Innym założeniem jest upowszechnianie wiedzy o prawach obywatelskich, przede wszystkim do ochrony godności każdego człowieka.

- Denerwowało nas kiedy szliśmy przez miasto z kimś, kto przyjechał do nas z zagranicy i spotykaliśmy rasistowskie, homofobiczne czy antysemickie napisy niemal wszędzie. Czułem się z tym głupio, bo nie chciałem, żeby mnie oceniano przez pryzmat takiego "graffiti". Ale chodzi nie tylko o nasz wizerunek w oczach obcokrajowców. Podejrzewam, że wielu ludzi na widok takich napisów również czuje się średnio przyjemnie - mówi o idei akcji Michał Jędraszek, jej koordynator.

Sposób działania jest nieskomplikowany, dzięki czemu każdy może się włączyć w akcję. Wystarczy najprostszy aparat cyfrowy, żeby zrobić zdjęcie napisu, czy rysunku, który ma charakter naruszający godność osób ze względu na ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej, rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną. Następny krok to wejście na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazanie miejsca, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzienie fotografii do bazy projektu.

W tej chwili znajduje się w niej kilkaset zdjęć z kilkudziesięciu miast Polski. Ostatnim miastem, które dołączyło jest Gorzów. W trakcie jednego spaceru nasz fotoreporter znalazł kilka pobazgranych w ten sposób budynków.

Każde zgłoszenie jest analizowane tak, aby pojawiały się tam jedynie fotografie zgodne z kryteriami projektu. Koordynatorzy przekazują zgłoszenia do policji lub straży miejskiej. Z kolei służby mają zadanie egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Komendantowi gorzowskiej straży miejskiej Czesławowi Matuszakowi pomysł bardzo się podoba.

- To bardzo dobra idea, ale dla nas nie jest nowa. Choćby w ubiegłym roku ujawniliśmy swastyki namalowane na jednym z budynków przy ulicy Wróblewskiego. Po naszej interwencji spółdzielnia zamalowała napisy - opowiada.

Dzięki zgłoszeniom internetowym praca straży powinna być jeszcze łatwiejsza. Matuszak zaznacza, że w wypadku napisów o charakterze rasistowskim czy antysemickim sprawa jest zgłaszana policji, która prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie, ponieważ jest to przestępstwo.

- Szukamy koordynatorów w poszczegónych miastach, bo dzięki temu łatwiej i szybciej możemy dotrzeć do służb odpowiedzialnych za ochronę praw obywatelskich - mówi Maciej Jędraszek.

Projekt realizowany jest w ramach Programu dla Tolerancji, ze środków Fundacji Batorego i Fundacji Forda. Honorowy patronat objął Rzecznik Praw Obywatelskich. Szczegółowe informacje o projekcie można znaleźć na stronie www.przestrzenmiasta.pl.

gorzow24.pl
Daniel Siczyński
28.02.09


do spisu

Widzisz paskudne graffiti? Rób zdjęcie i wysyłaj

Nie możesz patrzeć na miejskie graffiti? Zrób zdjęcie bohomazom i wyślij na www.przestrzenmiasta.pl. Kolejna inicjatywa działa i przynosi efekty. Kampania "Przestrzeń Miasta" tworzy specjalną mapę wulgarnych napisów i usuwa je.

Pomysłodawcy projektu tropią napisy, które obrażają mniejszości narodowe, seksualne i nawołują do przemocy. Ogólnopolska kampania odnosi skutek. W ciągu kilku miesięcy w stolicy udało się zamalować 42 rasistowskie napisy. "W Warszawie mamy dużo obraźliwych napisów. Ale są miasta, gdzie jest jeszcze gorzej, np. w Łodzi i we Wrocławiu" – mówi Błażej Lenkowski, odpowiedzialny za projekt w Warszawie.
Zdjęcie rasistowskiego hasła albo jakiegokolwiek obraźliwego napisu nie musi być dobrej jakości. Wystarczy takie z telefonu komórkowego. Ważne jest tylko to, by podać dokładną lokalizację. Organizatorom kampanii czystości na murach i obiektach chodzi nie tylko o napiętnowanie wulgaryzmów, ale też o ich usunięcie. "Przestrzeń Miasta" tworzy dokumentację z nadesłanych zdjęć i kontaktuje się ze strażą miejską. Ta zaś pilnuje, by paskudne malowidła zniknęły.

Radio Zet
10.02.09


do spisu

Ze stołecznych murów znikają wulgarne malowidła

Masz dość rasistowskich haseł na murach? Zrób zdjęcie i umieść je w Internecie. Dzięki interwencji warszawiaków zamalowano już 42 obraźliwe symbole.

Pomysłodawcy projektu „Przestrzeń Miasta” zajmują się tropieniem napisów, które obrażają mniejszości narodowe, seksualne i nawołują do przemocy. Ogólnopolska kampania odnosi skutek. W Warszawie, w ciągu kilku miesięcy, udało się doprowadzić do zamalowania 42 rasistowskich napisów.

W Śródmieściu najgorzej
Najwięcej, bo aż 25 napisów zamalowano w centrum miasta (m.in. przy ul. Widok 12, Próżnej 14, Hożej 9a i Krakowskim Przedmieściu 32/34). 12 na Pradze-Południe, trzy na Ochocie i jeden na Woli. Na Targówku agresywne malunki zlikwidowano wokół cmentarza Żydowskiego.
– W Warszawie mamy dużo obraźliwych napisów. Ale są miasta, gdzie jest jeszcze gorzej, np. w Łodzi i we Wrocławiu – mówi Błażej Lenkowski, odpowiedzialny za projekt w Warszawie.
Do akcji włączyć się może każdy. Wystarczy wrzucić zdjęcie miejsca na stronę: www.przestrzenmiasta.pl. Może być ono zrobione telefonem komórkowym. Ważne, aby podać dokładną lokalizację. Po dokumentacji nadesłanych fotografii animatorzy strony kontaktują się ze strażą miejską, która pilnuje, aby wulgarne malowidła zniknęły. Dotychczas w stolicy tylko jeden zarządca nie chciał zamalować ksenofobicznego napisu. – Wspólnota mieszkaniowa przy Wawelskiej tłumaczyła, że nie ma na to pieniędzy – mówi Agnieszka Dębińska-Kubicka, rzeczniczka stołecznej straży miejskiej.
Antyrasistowską akcję chwali Piotr Kadlčik, przewodniczący Gminy Żydowskiej w Warszawie. – Każda inicjatywa, która przeciwdziała wykluczeniu mniejszości, walce z rasizmem i ksenofobią, jest wspaniała – uważa Piotr Kadlčik. – Niestety, osoby, które to organizują, mają jeszcze bardzo dużo do roboty.
Kadlčik ma nadzieję, że po tym, jak w lutym sąd w Białymstoku skazał młodych mężczyzn na rok więzienia za napisy „SS” i „Jude Raus”, będzie rzadziej dochodziło do rasistowskich wybryków.
– To był przełomowy wyrok – mówi Kadlčik. – W krajach, w których obraźliwe graffiti są surowo karane, jest ich mało. Na przykład w Niemczech, gdy ktoś wybiera się namalować na murze swastykę, wie, że trafi za to do więzienia. My czujemy się bezkarni.

Więcej inicjatywy w stolicy
Teraz organizatorzy akcji szukają chętnych do współpracy. Przygotowują się do kwietniowej konferencji na temat tolerancji w przestrzeni miasta. W spotkaniu wezmą udział stołeczni animatorzy kultury.
– Chcemy nawiązać kontakt z osobami, które nie tylko będą robiły zdjęcia, ale zaangażują się w rozmowy ze strażą miejską. Pomogą dotrzeć do studentów i nawiązać kontakt ze stołecznymi uczelniami – wylicza Lenkowski. Chętni powinni wysłać e-maile na adres: blenkowski@projektpolska.pl.

Życie Warszawy
Natalia Bet
09.02.09


do spisu

Zamaluj to!

Ile razy przechodzisz obok swastyki namalowanej na bloku przy Twojej ulicy? Jeśli denerwują Cię rasistowskie graffiti zgłoś to do koordynatorów projektu Przestrzeń Miasta. Maciej Jędraszek z Wrocławia i Błażej Lenkowski z Warszawy opowiadają o swoim pomyśle na tolerancyjną Polskę.

Paulina Capała: Skąd pomysł, na walkę z rasistowskimi napisami w przestrzeni miasta?
Maciej Jędraszek (Wrocław): Pomysł wziął się stąd, że miałem już dosyć poruszania się po mieście pełnym obraźliwych napisów dyskryminujących różne mniejszości. Znalazłem ludzi, którzy myślą podobnie. Można więc powiedzieć, że pomysł narodził się z poczucia wstydu za tych, co tak piszą. Czyli przechodząc obok miałeś poczucie współodpowiedzialności? Tego, że w jakimś sensie się na to godzisz?
MJ: Najlepiej to tłumaczy historia, która wydarzyła się już w trakcie trwania projektu. Ktoś zgłosił kamienicę, na której była narysowana swastyka. Po jakimś czasie napisała do nas kobieta, która w tym domu mieszka. Wysłała zdjęcie zamalowanego graffiti i przyznała, że jest jej wstyd, że wcześniej tego nie zauważyła. I o to chodzi. Jak widzę coś takiego, to nie chcę przechodzić obojętnie.
Stworzyliście interaktywny portal internetowy. Ludzie z całej Polski mogą zgłaszać do Was miejsca, które powinno się zamalować. W jaki sposób?
MJ: W tej chwili każdy ma aparat cyfrowy, albo telefon z funkcją aparatu. Wystarczy sfotografować miejsce, w którym napis się znajduje i wysłać do nas; podając jego lokalizację. Dzięki takim miejskim informatorom powstaje mapa miejsc, o których później informujemy Straż Miejską. Fotografie wpływają do mnie, albo do koordynatora lokalnego i staramy się każdą ze zgłoszonych spraw doprowadzić do końca.
Błażej Lenkowski (Warszawa): Zbieramy zdjęcia, segregujemy. Zwracamy się do władz dzielnic, Straży Miejskiej. Jeśli trzeba pomagamy dowiedzieć się, kto jest administratorem budynku. Piszemy oficjalne pisma..
Czyli nie zawsze jest to takie proste?
MJ: No tak. Straż Miejska nie dysponuje wystarczającą ilością środków i pracowników, żeby za każdą sprawę zabrać się od razu. Choć współpraca układa się między nami dobrze, są wypadki, kiedy musimy się trochę napracować, żeby rzeczywiście się udało.
Nie można wziąć pędzla i zamalować? Straż Miejska jest niezbędna?
MJ: Właścicielem budynków są firmy prywatne, spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty. Nie można tak po prostu iść i zamalować. Musi to zrobić właściciel budynku - takie jest prawo. Służby miejskie stoją na straży tego prawa i pomagają nam je egzekwować.
Wysłać zdjęcie i zgłosić to jedno. A jeśli ktoś, chciałby działać bardziej aktywnie, tylko nie zna procedury - czy może liczyć na Wasze wsparcie?
MJ: Oczywiście. Od tego jesteśmy. Zdarza się, że ktoś zrobi obraźliwy napis np. na budce telefonicznej. Wtedy pomagamy rozmawiać z Telekomunikacją Polską, przeprowadzamy taką osobę przez cały proces. Mamy w tym spore doświadczenie. Jeżeli jest to spółdzielnia mieszkaniowa, lokal prywatny to pomagamy w rozmowie z taką osobą z TP S.A. nigdy nie mieliśmy potrzeby rozmawiać osobiście, ale niektóre spółdzielnie np. lepiej reagowały gdy przychodził do nich strażnik miejski. Więc: jeśli ktoś zobaczy obraźliwy symbol na danej elewacji i chce przyśpieszyć proces jego usuwania chętnie pomożemy w kontakcie z właścicielem/administratorem.
W ciągu niespełna roku udało Wam się doprowadzić do zamalowania wielu rasistowskich napisów i symboli. Inicjatywę honorowym patronatem objął Rzecznik Praw Obywatelskich, od jakiegoś czasu wspiera Was także Fundacja im. Stefana Batorego. Startowaliście jednak bez kapitału...
MJ: Stronę internetową zrobił nasz kolega - Rafał Pietrzak (student informatyki) zupełnie za darmo. Stowarzyszenia i działacze, którzy się skrzyknęli też pracowali dla idei. Fajne było to, że nasza akcja spodobała się mediom - to one pomogły nam na samym początku najbardziej. Stacja muzyczna MTV zrobiła dla nas spot i emitowała go przez cały lipiec i sierpień. Dzięki dobrej prasie dotarliśmy z naszą inicjatywą do kolejnych osób. Ludzie dowiadywali się, że coś takiego jest i włączali się do akcji.
Portal pozwala Wam w jakiś sposób określić skalę przejawów wrogości i nietolerancji w przestrzeni miejskiej. Gdzie jest najgorzej? Z jakiego miasta macie najwięcej niepokojących sygnałów?
MJ: Najgorzej jest w Łodzi. Tam obraźliwych napisów na murach jest najwięcej - i to raczej wiemy z wizyt w tym mieście, rozmów ze znajomymi. Łodzianie nie są jeszcze przekonani o skuteczności naszego portalu. Przysyłają mało zdjęć. Jak tam byłem ostatnio to, w ciągu kilku godzin znalazłem przynajmniej 50 miejsc do zamalowania. Trzecim, co do agresywności i ilości napisów jest mój rodzinny Wrocław. Z drugiej strony będę bronił tego miasta, bo to Wrocławianie przysyłają najwięcej zdjęć. Dużo osób angażuje się w działania także osobiście. To trzeba policzyć na plus.
BL: W Warszawie też jest niestety mnóstwo takich miejsc. Chociaż jako rodowity Łodzianin muszę przyznać, że w rankingu jesteśmy rzeczywiście na czarnej liście.
Czy planujecie w takim razie jakąś większą kampanię promującą inicjatywę i postawę obywatela, który nie tylko zauważa problem, ale robi też coś, co pomoże go rozwiązać?
MJ: Marzy nam się rozciągnięcie Przestrzeni Miasta na inne kraje europejskie. Nie jest to jednak proste. Projekt cały czas się rozrasta. Poświęcamy mu dużo czasu, ale w grę zaczynają wchodzić pieniądze - chodzi przede wszystkim o narzędzia i pracę informatyka, telefony, itd. W tej chwili staramy się o grant, który pomógłby nam na sfinansowanie części kosztów.
BL: Szukamy partnerów zagranicznych, z którymi wspólnie moglibyśmy zbudować europejską sieć. Środki finansowe bardzo się przydadzą, bo rzeczywiście trzeba rozbudować stronę i wymyślić międzynarodowy format, przetłumaczyć itd. Pracy jest dużo, ale liczymy, że w końcu się uda.
Jak można Was wspierać?
BL: Przede wszystkim włączając się w akcję - czyli informując nas o miejscach, w których napisy się pojawiają. Po drugie i to dla mnie bardzo teraz ważne pomagając nam w kwestiach operacyjno-organizacyjnych. W tej chwili szukamy osób chętnych do współpracy z nami na terenie Warszawy.
MJ: Tak naprawdę szukamy ich w całej Polsce. Bo tylko osoba, która jest na miejscu jest w stanie skutecznie realizować projekt i walczyć z symbolami nienawiści w swojej przestrzeni.
A jeśli, ktoś chciałby wesprzeć Was finansowo lub rzeczowo?
BL: Nie jesteśmy jeszcze organizacją pożytku publicznego, więc nie można nam przekazać 1% podatku. Jeśli ktoś chciałby przekazać darowiznę na nasze cele statutowe, to numer konta znajdzie na stronie naszego stowarzyszenia Projekt: Polska (www.projektpolska.pl). Pomoc rzeczowa też się bardzo przyda i w tej sprawie bardzo prosimy o kontakt z nami lub innymi koordynatorami projektu.

Jeśli chcesz wesprzeć lub osobiście przyłączyć się do akcji Przestrzeń Miasta wejdź na stronę www.przestrzenmiasta.pl lub skontaktuj się z koordynatorami projektu: Wrocław: Maciej Jędraszek - mjedraszek@projektpolska.pl, GG: 579923, tel: 501558175 oraz Warszawa: Błażej Lenkowski – blenkowski@projektpolska.pl.
Organizatorami akcji są: Projekt: Polska, Młody Wrocław. Projekt wspierany przez Fundację im. Stefana Batorego.

warszawa.ngo.pl
Paulina Capała
06.02.2009


do spisu

Warszawa europejską stolicą graffiti

Ciągnące się kilometrami zasmarowane ściany domów i kamienic - to znak firmowy Warszawy, która znikła pod warstwami farby w spreju. Stolica Polski przegrała walkę z wandalami. Zanim ją w ogóle podjęła.

- Jak była zaniedbana, tak jest nadal - tak o Warszawie mówił w niedawnym wywiadzie prof. Paweł Śpiewak. Rzeczywiście: centrum przypomina dzielnicę slumsów podzieloną na bandyckie rewiry. Świadczą o tym tysiące namazanych sprejami bazgrołów na kamienicach.

Czyszczenie? Już to robiliśmy
Reprezentacyjna ul. Marszałkowska niedaleko pl. Unii Lubelskiej: ściany domów wręcz kipią bazgrołami. Dokładnie pomazane są nawet wąskie przestrzenie między witrynami. Betonowa ławka na wiadukcie Trasy Łazienkowskiej - oparcie pokryte czarno-białym malowidłem, reszta w kolorowych bazgrołach. Malunkami pokryte są też kafelkowe ściany tunelu poniżej. Pędzące tamtędy dzień i noc samochody nie odstraszyły grafficiarzy, ale odpowiedzialne za sprzątanie miejskie służby najwyraźniej tak.
Obok narożnik szpitala dziecięcego przy Marszałkowskiej 24. Osiem lat temu chwaliliśmy w "Gazecie" firmę profesjonalnie zajmującą się usuwaniem graffiti, która wyłożyła 10 tys. zł na oczyszczenie i zabezpieczenie tego budynku przed bazgrołami. Dziś ściany znowu pokrywają dziesiątki bazgrołów i wielkie różowe malowidło. - Patrzeć na to nie mogę, a muszę, bo tu mieszkam. Ten brud to Polska, Polacy i Warszawa w pigułce - komentuje Halina Bańkowska, którą spotykaliśmy przy spożywczaku na rogu Marszałkowskiej i Armii Ludowej. - Jeszcze nie widziałam, żeby ktoś to czyścił.
Podobne odczucia ma kierownik domu towarowego Pod Arkadami w podcieniach przy pl. Konstytucji. Eleganckie koszule, marynarki i krawaty za szybą sąsiadują z bazgrołami pokrywającymi elewację budynku. - Czy to zachęca klientów? Chyba na odwrót. Ale czyszczenie nie ma sensu, już to robiliśmy - rozkłada ręce. - Choć budynkiem zarządza śródmiejski ZGN, to jak kilka lat tu pracuję, nie widziałem, żeby ktoś przyszedł oczyścić ściany. Cała Marszałkowska to jeden wielki ścienny bazgroł.
Jak slums wygląda też Chmielna. Podupadająca od lat w ekspresowym tempie pokrywa się dziesiątkami kulfonów. W przejściu podziemnym obok Rotundy mimo całodobowej ochrony ktoś zdołał pomazać bankomat. Oprócz malowanych w pośpiechu napisów i rysunków pełno jest też "patriotycznego" graffiti - sprejowanych gdzie popadnie szablonowych znaków Polski Walczącej. Szczytowym "osiągnięciem" jest napis "Chołd bohaterom" na ścianie kamienicy przy ul. Długiej. Ten kompromitujący błąd ortograficzny przyozdabia - a jakże - znak Polski Walczącej.

Pokonani spray'em
Tak wygląda ścisłe centrum Warszawy. "Miasto niepokonane" przegrywa z bandami wyrostków uzbrojonych w puszki z farbami w spreju. - Warszawa nie ma programu walki z graffiti i grafficiarzami. Nie ma ekip wyspecjalizowanych w czyszczeniu ścian. Nie ma finansowanych przez miasto programów edukacyjnych - mówi Błażej Lenkowski z walczącego z graffiti projektu Przestrzeń Miasta. Zasłynęło zamalowywaniem rasistowskich napisów w kilku miastach Polski.
Obowiązek usuwania bazgrołów mają administratorzy nieruchomości. - Czyli ZGN-y, administracje domów komunalnych, a w prywatnych domach wspólnoty mieszkaniowe - wylicza Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia.
Ta dzielnica ma największy problem z bazgrołami. Administracje traktują usuwanie graffiti jako "prace remontowe" - zamiast szybkiej interwencji są ślamazarne przygotowania i przetargi.
W Warszawie z graffiti tak naprawdę nie walczy nikt. Społeczne akcje (jak te na Chmielnej i Nowym Świecie) zamalowywania bazgrołów nie wystarczą. Policja tłumaczy, że nie ma czasu. - Dyżurny pod 997 zrobił mi wykład o tym, że mają dużo pracy z bardziej szkodliwymi sprawami - skarży się Paweł Tarnowski, który próbował namówić mundurowych do interwencji.
A grafficiarzy można karać tylko wtedy, gdy przyłapie się ich na gorącym uczynku. To się zdarza rzadko: śródmiejska policja na swoich stronach w grudniu pochwaliła się ledwie dwoma takimi sukcesamii. - My w zeszłym roku złapaliśmy 20 grafficiarzy - dodaje Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej.
Z graffiti poradziły sobie jedynie bogate banki i firmy telekomunikacyjne, których w centrum i przy Marszałkowskiej pełno - strzegą ich ochroniarze i kamery.
- Niedługo odbędą się kolejne akcje usuwania graffiti. Na Chmielnej, a także Starym i Nowym Mieście - zapowiada Urszula Majewska. To znak, że wobec urzędniczej bezradności antygraffciarskie działania organizują mieszkańcy. Takie inicjatywy dają wygodne alibi urzędnikom. - Ale nie załatwią problemu - mówi Błażej Lenkowski.

Gazeta Wyborcza Stołeczna
Grzegorz Lisicki
30.01.2009


do spisu

Przestrzeń miasta w ktvi.pl

http://www.ktvi.pl/film,103,2,0,przestrzen_miasta.html

ktvi.pl
Mateusz Peszka
29.12.2008


do spisu

Wspieramy przestrzenmiasta.pl!

Portal przestrzenmiasta.pl to jedna z najciekawszych stron, jaka w ostatnim czasie pojawiła się w polskim internecie. Nasz portal postanowił wesprzeć tę inicjatywę, obejmując nad nią patronat medialny.

Przestrzenmiasta.pl założyła grupa wrocławskich działaczy, skupionych wokół stowarzyszeń: Młode Centrum i Młody Wrocław. Cel tej incjatywy był prosty: usunąć w polskich miast wszelkie hasła rasistowskie i ksenofobiczne. Każdy internauta mógł zamieścić na portalu zdjęcie obrażliwych treści. Moderatorzy portalu zgłaszali sprawę lokalnym władzom, a te usuwały napisy.

- Chcemy upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, przede wszystkim do ochrony godności każdego człowieka - tłumaczy jeden z "ojców" projektu, Maciej Jędraszek. - W naszym otoczeniu tymczasem pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych obowiązku ich ochrony - dodaje.

Dotychczas internauci zamieścili prawie 1000 zdjęć. W połowie spraw osiągnięto sukces i obraźliwe hasła zostały usunięte. Skuteczność działania portalu przestrzenmiasta.pl zwróciła uwagę wielu osób. Patronat honorowy nad inicjatywą objął Rzecznik Praw Obywatelskich, Janusz Kochanowski. Portal wsparła też m.in. Fundacja Batorego. Obecnie pieczę nad projektem sprawuje stowarzyszenie Projekt: Polska.

Często mówi się, że młodzi ludzie są nastawieni jedynie na karierę, a działalność pro publico bono mają w nosie. Mówi się też, że młodzież liczy jedynie pieniądze i palcem nie kiwnie, gdy trzeba zrobić coś dobrego, ale za darmo.

Mówi się i... tylko mówi. Jak widać na przykładzie portalu przestrzenmiasta.pl, młodzi chcą i potrafią zrobić coś dla dobra publicznego. Tym bardziej cieszymy się, że dlaStudenta.pl - największe medium młodych w Polsce - może objąć patronat medialny nad tak ciekawą i bardzo przydatną inicjatywą.

dlaStudenta.pl
Łukasz Maślanka
25.11.2008


do spisu

Przestrzeń Miasta w Polskim Radiu

Polskie Radio
18.10.2008


do spisu

Zamazują na murach objawy agresji

Jak oczyścić miasto z obraźliwych haseł? Wystarczy zrobić im zdjęcie i wrzucić do Internetu – przekonują twórcy strony Przestrzeń Miasta. Dzięki temu już usunięto ponad 60 ze stu zgłoszonych napisów.

Zydzi do gazu”, „Skin’s zone”, „Polska dla Polaków” – to tylko niektóre hasła, jakie można zobaczyć w bramach, na murach budynków, chodnikach czy przystankach autobusowych. Jedni przechodzą obok nich obojętnie, inni biorą aparat w rękę, robią zdjęcia i zamieszczają na stronie Przestrzenmiasta.pl.

Nie można lekceważyć

– To objawy agresji wymierzonej w mniejszości narodowe, rasowe, religijne czy seksualne, których nie można lekceważyć – mówi Błażej Lenkowski, koordynator projektu w Warszawie. – Zbieramy o nich informacje opatrzone zdjęciami. Zamieszczamy je na stronie i przekazujemy służbom miejskim.Na stronie internetowej www.przestrzenmiasta.pl zamieszczona jest mapa Polski z zaznaczonymi obraźliwymi graffiti niemal we wszystkich miastach.W Warszawie od wiosny straż miejska otrzymała ponad sto zgłoszeń o napisach na murach.

– Miejsca wskazane przez portal zostały sprawdzone i w większości przypadków napisy już zniknęły – mówi Marek Kulasza z zespołu prasowego straży miejskiej. Mundurowi ustalają właściciela lub zarządcę nieruchomości i nakazują usunięcie napisu. Sami także reagują na podobne akty wandalizmu.

– Otrzymujemy zgłoszenia od mieszkańców oraz interweniujemy samodzielnie, widząc podczas służby patrolowej miejsca zanieczyszczone, zdewastowane – zapewnia Kulesza.

Jak przyznają służby miejskie, rola portalu jest jednak nieoceniona.– Dzięki przekazom możemy szybko i skutecznie działać – uważa Kulesza. – Zapobieganie takim zdarzeniom jest w dużej mierze zależne właśnie od inicjatyw: czy pojedynczych osób, czy grup zorganizowanych. Wiedząc, że w takich czy innych miejscach powtarzają się sytuacje niszczenia mienia, możemy zwiększyć liczbę i częstotliwość patroli w narażonym na dewastacje rejonie.

Bezkarna ambona w oknie

Nie wszystkie napisy jednak znikają. Od lat służby miejskie nie mogą uporać się z mieszkańcem kamienicy przy Krzywym Kole 1/3, który ze swojego okna na parterze stworzył ambonę do wypowiadania kontrowersyjnych sądów. Okleja je obraźliwymi tekstami w tym „Żydek zginie za Wietnam”, „Tunel w kanale La Manche wysadzę, bo NATO pozwala Żydowi Jaruzelskiemu, żeby mnie okradał”. Interweniowali przechodnie, sąsiedzi, straż miejska i policja. – Zbadaliśmy sprawę i przesłaliśmy materiały do prokuratury – mówi asp. szt. Tomasz Oleszczuk, oficer prasowy śródmiejskiej komendy policji.

Podczas postępowania ustalono jednak, że osoba ta jest chora psychicznie.

Życie Warszawy
Anna Brzezińska
04.09.2008


do spisu

Znaleźli sposób na obraźliwe teksty na budynkach - "Wydarzenia"

Polsat
10.08.2008


do spisu

Studenci oczyszczają polskie miasta z haseł rasistowskich

"Żydzi do gazu", "Je...ć nazi konfidentów", "Tu rządzi strach", a obok namalowana swastyka - tak wyglądają mury Elbląga, Gdańska czy Warszawy

Rasistowskie hasła zioną nienawiścią z murów niemal wszystkich polskich miast. Walczą z nimi młodzi ludzie z projektu "Przestrzeń miasta". Aktywni są już w 55 miejscowościach. Teraz ich reklamy zachęcają do działania młodych widzów muzycznej stacji MTV.

Inicjatywa powstała we Wrocławiu. Studenci zrzeszeni w organizacjach pozarządowych postanowili stworzyć stronę internetową, na której wszyscy Polacy będą mogli wysyłać zdjęcia rasistowskich znaków na murach.

- Prawie 80 proc. napisów i znaków zgłoszonych przez nas do straży miejskiej udaje się usunąć - informuje Maciej Jędraszek, ogólnopolski koordynator akcji.

Dziś akcję prowadzą stowarzyszenia Młode Centrum i Projekt Polska. Najpierw strona piętnowała nieusunięte plakaty wyborcze. Potem jej twórcy wzięli się za faszystowskie napisy. We Wrocławiu zgłoszono prawie 200 zdewastowanych w ten sposób miejsc. W całym kraju współpracujący z portalem wykryli już 600 miejsc.

- Z czasem ograniczyliśmy się do śledzenia dzieł, a nie łapania twórców. Niestety, schwytanie osób szpecących w ten sposób mury po prostu się nie uda - tłumaczy Maciej Jędraszek.

Potwierdza to straż miejska, do której trafiają materiały z "Przestrzeni miasta". Strażnicy nie ukrywają, że rasistowskie napisy i znaki powstają w nocy, są wykonywane bardzo szybko i trudno złapać kogoś za rękę, gdy kreśli znak swastyki. Bardzo jednak chwalą akcję zapoczątkowaną przez młodych ludzi z Wrocławia.

- Ułatwia nam ona pracę - mówi Tomasz Dymko z warszawskiej straży miejskiej. - Dostajemy do ręki adresy z tymi napisami i nie musimy ich sami szukać - mówi. Gdy strażnicy miejscy pojawiają się u właściciela budynku z nakazem likwidacji napisów, zwykle obraźliwe hasła znikają w ciągu kilku dni.

Wrocławscy strażnicy miejscy twierdzą nawet, że powinno być więcej takich społecznych akcji. Wskazują USA, gdzie świetnie działa tzw. straż sąsiedzka. Polega ona na tym, że sąsiedzi nawzajem pilnują swoich domów i ostrzegają o zagrożeniach. Zgłaszają również przypadki wandalizmu.

Prof. Dariusz Doliński ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt akcji - estetyczny.

- W ładnym i bezpiecznym otoczeniu łatwiej o dobre samopoczucie - wyjaśnia prof. Doliński. - Nie zdajemy sobie sprawy, jak pozytywny nastrój wpływa na nasze zachowania. Jesteśmy dla siebie znacznie milsi i chętniejsi do pomocy. Akcja wrocławian służy więc poprawie stosunków międzyludzkich.

Ludzie z "Przestrzeni miasta" cieszą się, że pod wpływem ich działań więcej niechlubnych napisów znika, niż pojawia się nowych.

***

Najważniejsza jest debata

Z Ludwikiem Biegańskim, redaktorem miesięcznika "Urbanista", rozmawia Maciej Czujko

Walczycie z rasistowskimi hasłami na murach naszych miast. Czy ich zamalowywanie wystarczy?
Najważniejsza jest debata publiczna. Rozmowa, dyskusje w gazetach, radiu, telewizji i w domach. Ich zamalowywanie jest naszym głosem w tej debacie.

Na akcjach antyrasistowskich nie poprzestajecie.
Nie. Chodzi nam o estetykę miasta. Bo przecież są jeszcze okropne reklamy, śmieci i kiepska architektura.

Jak sobie z tym poradzić?
Uwrażliwienie na ten problem ludzi to najważniejsza sprawa w walce z miejską szpetotą. Nawet drobne inicjatywy się liczą. Jak warszawski konkurs na najładniejszy balkon.

Polska The Times
Maciej Czujko
09.08.2008


do spisu

Łódź w czołówce zabazgranych miast

Na 600 zdjęć nadesłanych przez internautów do ogólnopolskiego portalu "Przestrzeń miasta" aż 67 pochodzi z Łodzi. Można by się cieszyć z takiej aktywności łodzian przysyłających swoje fotki, gdyby nie jeden subtelny szczegół. Zdjęcia pokazują budynki upstrzone obraźliwymi i rasistowskimi wyzwiskami.

- To i tak niewielki procent tego, co faktycznie widnieje na łódzkich murach - mówi Leszek Jażdżewski, jeden z koordynatorów akcji "Przestrzeń miasta". Założyciele ogólnopolskiego portalu zaprosili do nadsyłania zdjęć i lokalizacji miejsc zabazgranych obraźliwymi hasłami. Łodzianie wykazali się ogromną aktywnością. Pokazaliśmy więcej wstydliwych miejsc niż krakowiacy, a nawet warszawianie. Koordynatorzy programu chcą współpracować z łódzka strażą miejską, która ma pomóc w usuwaniu napisów.

- Od września wspólnie z autorami portalu "Przestrzeń miasta" rozpoczynamy dużą akcję - mówi Jarosław Orszulak, zastępca komendanta ds. prewencji w łódzkiej straży miejskiej. - Otworzymy specjalne konto emailowe, na które łodzianie będą mogli nadsyłać zdjęcia i opisy tych miejsc, które są zamazane przez wandali. Chcemy też instalować więcej przenośnych kamer, dzięki którym można by wysyłać patrol w miejsce, gdzie bazgrzą chuligani.

Autorzy portalu twierdzą, że ilość zdjęć nadsyłanych z Łodzi może świadczyć o tym, że rasistowskie napisy zaczynają nam przeszkadzać. Inne stanowisko prezentują natomiast władze miasta.

- Szkoda, że łodzianie zamiast zgłaszać miejsca z obraźliwymi napisami na murach do straży miejskiej zajmują się wysyłaniem zdjęć na ogólnopolski portal internetowy, robiąc tym samym miastu negatywną promocję - mówi Marzena Korosteńska z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi.

Uchwała rady miejskiej mówi, że straż miejska może na właścicieli budynków nakładać mandaty, jeśli po 24 godzinach od interwencji służb miejskich nie usuną z budynku obraźliwego napisu.

- Ta uchwała jest z gruntu zła, bo nie walczy ze zjawiskiem, tylko skazuje na karę finansową ofiary wandalizmu - mówi dyrektor jednej z przychodni miejskich, na elewacji której wandale wypisali rasistowskie napisy. - Przecież ja muszę mieć pieniądze na leczenie ludzi, opłacenie lekarzy, a nie zamazywanie chuligańskich napisów. Za co mam kupić farbę?

Zdaniem właścicieli pomazanych budynków, którzy muszą płacić za akty wandalizmu, miasto umywa ręce od problemu.

- Dla spółdzielni to ogromne koszty. Rocznie na farbę wydajemy nawet kilkadziesiąt tys. zł - mówi Sławomir Przesmycki, kierownik działu technicznego Spółdzielni Mieszkaniowej im. Jagiełły. - W tym roku poprosiliśmy o wsparcie finansowe firmę ubezpieczeniową, która "dorzuci się" do farby.

Polska Dziennik Łódzki
Magda Szrejner, amag
09.08.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Panoramie

Panorama 18:30 - 23.07.2008

TVP2
23.07.2008


do spisu

Przestrzeń Miasta - studium przypadku

www.info-pr.pl

Iwona Niezgodzka
info-PR.pl
18.07.2008


do spisu

Młodzi przeciw nienawiści na ścianach

Mamy dość. Napisy i znaki nawołujące do nienawiści powinny zniknąć z naszych murów - mówi Patrycja Niemczyk z Kościana.

Kościańskie koło Stowarzyszenia Młode Centrum włączyło się do ogólnopolskiej walki z nietolerancją. - Na dworcu większość znaków już usunięto - cieszy się komendant Straży Miejskiej w Kościanie Maciej Szymczak

Projekt nazywa się ,,Przestrzeń miasta”. Organizatorami są: Młody Wrocław, Młode Centrum i Projekt Polska, a patronat ma nad nim Rzecznik Praw Obywatelskich. Program trafił już do większości dużych miast, a wszystko zaczęło się lokalnie - we Wrocławiu. Tamtejsze koło Stowarzyszenia postanowiło walczyć z ksenofobią na murach miasta. Ruch lotem błyskawicy obiegł prawie cały kraj. Chodzi o to, by ze ścian blokowisk, prywatnych kamienic, urzędów, dworców kolejowych i przystanków autobusowych zniknęły raz na zawsze ohydne rysunki i slogany. Przechodzimy obok nich obojętnie całymi latami. A tam krzyczy rasizm, nawoływanie do nienawiści, bezmyślna nietolerancja. Dlatego młodzi ludzie założyli stronę internetową www.przestrzenmiasta.pl.

Korzystając z nowoczesnych narzędzi walczą ze starą jak świat ksenofobią. Zamieszczają zdjęcia napisów opisując dokładnie gdzie się znajdują, powiadamiają o tym fakcie odpowiednie służby, właścicieli nieruchomości. Obecnie znajduje się tam około 400 zdjęć z czego aż dziesięć z Kościana. Pierwsze 10 zdjęć zamieściła Patrycja Niemczyk, koordynatorka programu w Kościanie.

- Większość negatywnych znaków znajdowało się na dworcu kolejowym, ale sfotografowałam też przystanek autobusowy przy ulicy Śmigielskiej, mur gazowni... W czerwcu nawiązałam współpracę ze Strażą Miejską w Kościanie i już pierwszego dnia, dzięki interwencji straży i życzliwości właściciela nieruchomości, zmazano pierwszy znak - opowiada Patrycja.

Kilkanaście dni po publikacji zamalowano też napisy na budynku dworca kolejowego. Te na przejściu podziemnym ciągle straszą.

- Kontaktowaliśmy się z Pekape i wiem, że w przyszłym roku ma być duży remont. Obiecano, że wtedy wszystkie znaki zostaną usunięte - wyjaśnia Patrycja.

- Piękna akcja. Cieszymy się z pomysłu młodych i chętnie im pomagamy. Większość tych haseł, a raczej znaków straszy od lat - wyjaśnia komendant Szymczak.

Ideą programu jest, by włączyli się do niego i inni. Byśmy wszyscy poczuli się odpowiedzialni za to, co mówią mury naszych miast. Mówią w końcu też w naszym imieniu. Każdy więc może zrobić zdjęcie (w co drugim telefonie jest aparat fotograficzny), wejść na stronę internetową (www.przestrzenmiasta.pl), wskazać lokalizację, gdzie znajduje się znak lub hasło i wprowadzić zdjęcie do bazy. Zdjęcia te trafiać mają do policji i straży miejskich, które powinny wyegzekwować usunięcie negatywnych haseł.

- A ja przy okazji przypomnę, że jeśli ktoś umieszcza w miejscu publicznym nieprzyzwoite treści, grozi mu kara do tysiąca pięciuset złotych. Jeśli noszą one znamiona przestępstwa, czyli nawołują do nienawiści, autorzy takich haseł mogą być ukarani nawet dwoma latami ograniczenia wolności - wyjaśnia komendant Szymczak. - To poważne przestępstwo, ale bardzo trudno złapać kogoś na gorącym uczynku, gdy akurat wykonuje takie napisy. Jeśli więc czytelnicy "Gazety Kościańskiej" są świadkami takiego aktu, prosimy o telefon.

Gazeta Kościanska
16.07.2008


do spisu

Czysta przestrzeń miasta

- Chcemy, by nasz projekt zyskał wymiar europejski. Przecież Berlin czy Paryż mają podobne problemy z faszystowskimi czy antysemickimi hasłami - mówił Wojciech Sury o planach portalu przestrzenmiasta.pl na najbliższe miesiące.

Przestrzenmiasta.pl działa już 5 miesięcy. Strona powstała z inicjatywy Młodego Centrum, Młodego Wrocławia i Młodzieżowego Klubu Żydowskiego KEN. Pomysł na jej działanie był prosty: każdy, kto widział w swoim mieście rasistowskie czy antysemickie napisy, mógł zrobić zdjęcie i wysłać je moderatorom. Ci publikowali je na stronie i przesyłali informację do służb porządkowych. W efekcie obraźliwe hasła znikały z murów.

Portal szybko zdobył uznanie. Dotychczas nadesłano ponad 450 zdjęć z 54 miast Polski. W samej Warszawie do opiekunków portalu przysłano 43 fotografie. W 25 przypadkach podjęto skuteczną interwencję, kolejne sprawy przechodzą przez procedury straży miejskiej.

Założyciele portalu cieszą się, że ich inicjatywa spotkała się z tak dużym poparciem.

Paweł, jeden z opiekunów strony, żartował: - Pani ze straży miejskiej, gdy zadzwoniłem po raz kolejny, mocno się na mnie pogniewała. Nikt nie lubi, gdy dokłada mu się pracy, a ja w sprawach portalu dzwonię do strażników bardzo często.

- Było nam niezwykle miło, gdy przestrzenmiasta.pl objął swoim patronatem rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski - opowiadał koordynator projektu, Maciej Jędraszek.

Wsparcie portalowi udzelił też Instytut Tolerancji, a grant na działalność przekazała Fundacja im. Batorego. Pomysłodawcy portalu nie zapomnieli też o działalności promocyjnej. Od 4 lipca w MTV można oglądac klip reklamujący przestrzenmiasta.pl.

Łukasz Maślanka
dlastudenta.pl
09.07.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Faktach

Fakty 18:00 - 09.07.2008

TVP Wrocław
09.07.2008


do spisu

Przestrzeń Miasta w Polskim Radiu

Rasistowskie napisy na murach czy wulgaryzmy na budynkach to codzienność. Jednak większość osób przechodzi obok tego obojętnie. Młodzi ludzie powiedzieli dość i wzięli sprawy w swoje ręcę. Wypowiedzieli wojnę nietolerancji. O akcji "Przestrzeń Miasta" z Błażejem Lenkowskim z fundacji "Przestrzeń: Polska", koordynatorem akcji rozmawiała Marta Rogowska.

Polskie Radio
08.07.2008


do spisu

Wycinamy z murów ohydne hasła

"Żydzi raus", "Pedały won z Polski" , "White power" - murale takiej treści od lat pokrywają mury w całym kraju. Grupa młodych ludzi postanowiła z nimi walczyć, wykorzystując internet. I hasła zaczynają znikać.

W Warszawie antysemickie, homofobiczne czy rasistowskie graffiti są wszędzie. Straszą z murów kamienic, bloków, nawet ministerialnych gmachów. Wśród nich jest m.in. gigantyczny napis na chodniku przy ekskluzywnym osiedlu mieszkaniowym na Mokotowie "Żydzi do gazu", gwiazda Dawida na szubienicy w podziemiach Dworca Centralnego, swastyka na siedzibie Zarządu Transportu Miejskiego, napis "skins" i swastyka na Ministerstwie Środowiska.

Działacze Młodego Centrum postanowili z tym skończyć. Wiosną zaapelowali, by każdy, kogo napisy denerwują, sfotografował je i zdjęcia wrzucił do internetu na www.przestrzenmiasta.pl. Wcześniej znajdowały się tam już fotografie z innych miast: z Łodzi, Białegostoku, ze Szczecina, ale także z małych miejscowości: Sochaczewa, Rybnika, Aleksandrowa Łódzkiego.

Z samej Warszawy jest 70 zdjęć. Ich autorzy na mapie zaznaczają też lokalizację muralu. A twórcy strony co jakiś czas ślą taki spis do straży miejskiej.

Akcję przeciwko rasistowskim graffiti opisaliśmy w kwietniu w "Gazecie Stołecznej". Niedługo po tym koordynatorzy akcji w stolicy przekazali pierwszy spis straży miejskiej. Zawiera 42 zdjęcia. - Ludzie jednak nie przechodzą obojętnie obok rasistowskich haseł - mówi Kamil Wiszowaty, jeden z koordynatorów. - Cieszę się, że strażnicy nie ignorują sprawy, w Warszawie hasła zaczęły znikać.

- Większość jest już zamalowana - wyjaśnia rzeczniczka straży Agnieszka Dębińska-Kubicka. - W pozostałych przypadkach wyznaczyliśmy termin ich usunięcia.

Funkcjonariusze mają upominać zarządców budynków. Ci, którzy nie usuną haseł, zostaną ukarani 500-złotową grzywną albo sprawy zostaną skierowane do sądu.

Zniknął już gigantyczny napis "Biali wojownicy" z kamienicy przy rondzie Wiatraczna. Nie ma już swastyk w bramie budynku przy ul. Nowolipie. Zamalowano hasło "Żydzi won z Polski" przy stacji metra Politechnika. Ale np. gmach Ministerstwa Środowiska nadal ozdabia swastyka, i to mimo że w raporcie zaznaczono, że napisy usunięto.

Nie wszyscy mają zamiar zamalowywać hasła. Z protokołu straży wynika, że Politechnika Warszawska - właściciel budynku przy Wawelskiej 19 - nie zamaluje widocznych tam krzyży celtyckich (do tego symbolu nawiązują m.in. ruchy skinheadowskie), bo - jak odpowiedziała - "w chwili obecnej brak funduszy na wykonanie malowania elewacji".

Antysemickie slogany ciągle psują wizerunek Polski. Na popularnym portalu społecznościowym Facebook zamieścił je Asa Yitzchak Baitch, młody ortodoksyjny Żyd z USA, który w maju został napadnięty w Warce. Obok fotografii krakowskiego Kazimierza, starych łódzkich kamienic, macew na cmentarzach są zdjęcia z hasłami typu "Jude raus".

- Trudno powiedzieć, że wygraliśmy wojnę przeciwko rasistowskim muralom. To był pierwszy krok - mówi Kamil. - Za kilka dni do straży powędruje kolejny spis. Dostaliśmy też dofinansowanie z Fundacji Batorego. Rozszerzamy działanie na inne miasta i miasteczka - tłumaczy. Kamilowi marzy się, aby zainteresować akcją inne europejskie organizacje zrzeszające młodych ludzi. - Warszawa nie jest wyjątkiem. Niech znikną rasistowskie hasła z Berlina, Paryża, Londynu. Mamy międzynarodowe kontakty. To może się udać.

Wojciech Karpieszuk
Gazeta Wyborcza
07.07.2008


do spisu

Przestrzeń miasta wolna od złego graffiti

Prawdziwe graffiti, choćby najbardziej kiczowate to jeszcze nie jest złe graffiti, z którym walczyć chce obywatelska inicjatywa Przestrzeń miasta. Złe graffiti to przede wszystkim obraźliwe napisy pojawiające się na murach i budynkach polskich miast. Takie pseudo-graffiti nie tylko szpeci przestrzeń miejską, irytuje ludzi, ale chyba najbardziej szkodzi samemu graffiti jako sztuce ulicznej.

Młodzi wrocławianie wpadli na pomysł jak jednocześnie rozwijać postawy obywatelskie głównie wśród młodego pokolenia Polaków i walczyć z obraźliwym graffiti. Ich orężem jest oczywiście internet, najmłodsze i najbardziej wszechstronne medium. Każdy kto ma aparat lub przynajmniej telefon komórkowy z aparatem może dodawać opisane fotografie i wskazać na interaktywnej mapie lokalizację obraźliwych treści. Zgłoszenia są moderowane by zachować jednolity charakter projektu, który nie jest skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską.

Twórcy serwisu co pewien czas przekazują wstydliwe zdjęcia policji lub straży miejskiej, a te z kolei egzekwują od administratorów budynków usuwanie obraźliwych treści. W Krakowie może z tym być problem, ponieważ

W ubiegłym roku wojewódzki sąd administracyjny uchylił przepis uchwalony przez radę miasta, który nakładał na administratora obowiązek dbania o czystość nieruchomości. Od tego czasu możemy tylko zwracać uwagę i prosić o usunięcie napisów - - przyznaje na łamach Gazety Wyborczej Marta Cieśla z krakowskiej straży miejskiej.
Mimo wszystko warto się przyłączyć do akcji.

Marcin Wójcik
krakoff.info
03.06.2008


do spisu

Mury nienawiści

Młody Żyd ze Stanów Zjednoczonych został pobity podczas spaceru w Warce. Czy w Radomiu czułby się bezpieczniej? Czytając napisy na wielu budynkach, można w to wątpić.

Do bulwersującego incydentu doszło w Boże Ciało. Asa Yitzchak Bitach jest 19-letnim ortodoksyjnym Żydem. Przyjechał do Polski, by zwiedzać cmentarze z grobami cadyków. Jeden z nich znajduje się w Warce, tam został pochowany Izrael Icchak Kalisz.
Jednak Asa nie będzie dobrze wspominał wizyty w tym mieście. Został bowiem zaatakowany przez grupę młodych ludzi. Otrzymał kilka ciosów pięścią i kopniaków. Napastnicy uwiecznili swój „wyczyn" aparatem z telefonu komórkowego.
Jan Gebert ze Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich nie ma wątpliwości, że Amerykanina pobito ze względu na jego charakterystyczny wygląd. - To pierwsza od wielu lat napaść na Żyda nie pochodzącego z Polski. Jest to niepokojący sygnał - uważa Jan Gebert.

Szubienica kibica
Atmosferę nietolerancji tworzą m.in. antysemickie napisy i rysunki na murach. W tej dziedzinie Radom ma wiele powodów do wstydu. Gród nad Mleczną zadebiutował niedawno na mapie tworzonej przez internautów uczestniczących w akcji „Przestrzeń miasta". - Wielu z nas obojętnie przechodzi obok napisów, które tak naprawdę zachęcają do nienawiści rasowej. Kibice piłkarscy często rysują szubienicę z gwiazdą Dawida. Nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że obrażają uczucia osób, dla których jest to symbol religijny - wyjaśnia Maciej Jędraszek, koordynator projektu.
Jak wziąć udział w akcji? Wystarczy zrobić zdjęcie antysemickiego czy rasistowskiego napisu lub rysunku i zamieścić go na stronie internetowej www.przestrzenmiasta.pl. - Zgłoszenia przekazujemy później Straży Miejskiej, która ma obowiązek wyegzekwować od właścicieli budynków usunięcie bazgrołów - tłumaczy Maciej Jędraszek.

Smutny spacer
Zdjęcia z Radomia przysłał Krzysztof Olszewski. - Kiedy dowiedziałem się o kampanii „Przestrzeń miasta", zacząłem baczniej przyglądać się ścianom. I okazało się, że nawet na bloku, w którym mieszkam, jest obelżywy napis z gwiazdą Dawida - opowiada radomianin.
Jeszcze bardziej zaniepokoił się podczas spaceru z aparatem fotograficznym. Przekonał się, że wiele obiektów „zdobią" gwiazdy Dawida - na szubienicy albo wpisane w nazwy klubów piłkarskich. Na przykład Radomiak został zastąpiony „Żydomiakiem". - Autorzy tych haseł najwyraźniej uznają, że określenie kogoś Żydem to jest najgorsza obelga - mówi Krzysztof Olszewski.
Takie rysunki znajdziemy w tunelu pod ul. Grzecznarowskiego czy na elewacjach dawnej łaźni przy ul. Broni. Nie brakuje ich również na wielu okolicznych budynkach. - Nie mam czasu zwiedzać innych osiedli, ale wystarczył mi spacer po Ustroniu i Plantach, żeby przekonać się o skali problemu - twierdzi nasz rozmówca.
Dlatego zachęca mieszkańców Radomia do wysyłania zdjęć, które później mają być przekazane Straży Miejskiej. Komendant Kazimierz Czachor zapewnia, że zgłoszenia zostaną potraktowane bardzo poważnie. - Na pewno będziemy wzywali właścicieli czy administratorów budynków do usuwania napisów - obiecuje.
Dlaczego do tej pory strażnicy nie reagowali na takie malunki? - Może ich nie dostrzegali. Teraz zwrócimy baczniejszą uwagę - mówi Kazimierz Czachor.

Rafał Natorski
7dni
30.05.2008


do spisu

Internet w służbie czystych ścian

Swastyki, przekreślone gwiazdy Dawida, obraźliwe napisy - to główna treść serwisu stworzonego przez grupę młodych ludzi. Dzięki ich pomysłowi z przestrzeni publicznej Krakowa mogą wkrótce zniknąć wstydliwe treści.

Gdy internetowy gigant Google kilka lat temu wystartował z serwisem Maps, wielu ekspertów twierdziło, że to fajny gadżet, ale trudno będzie znaleźć dla niego racjonalny użytek. Amerykański koncern udowodnił, że i dla map można znaleźć komercyjne zastosowanie. A na początku tego roku grupa młodych mieszkańców Wrocławia udowodniła, że Google Maps można wykorzystać również do propagowania pozytywnych akcji społecznych.

Twórcy projektu "Przestrzeń miasta" postanowili wykorzystać powszechną dostępność takich urządzeń jak komputer z dostępem do sieci oraz aparat cyfrowy lub komórka z aparatem. Każdy mieszkaniec Polski, który natknie się na napis lub rysunek naruszający czyjąś godność ze względu na przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej, rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną, może go sfotografować, a zdjęcie umieścić na stronie przestrzenmiasta.pl. Fotografie z dokładnym opisem lokalizacji są umieszczane na interaktywnej mapie. Twórcy serwisu co pewien czas przekazują wstydliwe zdjęcia policji lub straży miejskiej, które egzekwują od administratorów budynków usuwanie obraźliwych treści.

Do tej pory w serwisie zgromadzono ponad 400 zdjęć. Najlepsze efekty akcja przyniosła w Łodzi i Wrocławiu, gdzie zamalowano już kilkadziesiąt napisów. Teraz ma zostać rozpropagowana w Małopolsce. - Chcemy przyjrzeć się krakowskim ścianom - mówi Robert Posłajko, krakowski działacz "Przestrzeni miasta". W tej chwili na stronie serwisu jest dziesięć zawstydzających fotografii z Krakowa i jedna z Gorlic; na tamtejszym płocie ktoś wypisał hasło obrażające czarnoskórego piłkarza miejscowej drużyny, a obok dopisał: "Gorlice dla białych".

- Chcemy współpracować ze strażą miejską przy likwidowaniu tego typu napisów - zapewnia Posłajko. Strażników cieszy ta inicjatywa, ale studzą entuzjazm twórców "Przestrzeni miasta". - W ubiegłym roku wojewódzki sąd administracyjny uchylił przepis uchwalony przez radę miasta, który nakładał na administratora obowiązek dbania o czystość nieruchomości. Od tego czasu możemy tylko zwracać uwagę i prosić o usunięcie napisów - przyznaje Marta Cieśla z krakowskiej straży miejskiej. Ale dodaje, że strażnicy na pewno skorzystają z podpowiedzi umieszczonych w internecie.

Szymon Jadczak
Gazeta Wyborcza Kraków
30.05.2008


do spisu

Antyrasistowski portal z Wrocławia w MTV

Założony przez wrocławian antyrasistowski portal www.przestrzenmiasta.pl będzie promowany przez MTV. Spoty zachęcające do walki z obraźliwymi napisami zobaczymy na antenie stacji już w czerwcu

O portalu www.przestrzenmiasta.pl pisaliśmy na początku roku. Wtedy założyli go Tomek Stefanicki i Maciej Jędraszek, działający w organizacji Młody Wrocław. - Zaczęło się od tego, że postanowiliśmy zrobić coś z wulgarnymi i obraźliwymi napisami o treści antysemickiej, rasistowskiej i faszystowskiej, które pojawiają się regularnie w różnych miejscach miasta. Najczęściej na elewacjach budynków - mówi Maciej Jędraszek.

Działanie portalu jest proste: każdy, kto zobaczy obraźliwy napis, może go sfotografować i wysłać zdjęcie z opisem do portalu. Co jakiś czas administratorzy przesyłają zebrane materiały straży miejskiej, a funkcjonariusze rozmawiają z zarządcami budynków lub terenu.

Sławomir Chełchowski, rzecznik prasowy straży miejskiej: - Sami jesteśmy zaskoczeni, jak skutecznie działa ten pomysł. I jak bardzo ułatwia nam pracę. Nie możemy być wszędzie. A dzięki temu, że dostajemy od ludzi z portalu kompletną dokumentację o naruszających prawo graffiti, już kilkadziesiąt z nich zostało zlikwidowanych.

Wrocławianie razem z działaczami Młodego Centrum i Żydowskim Klubem Młodzieżowym KEN rozszerzyli akcję na cały kraj. Uczestniczą w niej już mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Łodzi, Gliwic, Częstochowy i Białegostoku. W portalu można zobaczyć kilkaset zdjęć z utrwalonymi hasłami, np. "White Future, White World, White People", "Polska dla Polaków", "Antyjude Front" i rysunkami: swastyk, powieszonych na szubienicy gwiazd Dawida lub wlepek z wojownikami Ku-Klux-Klanu. Łączy je to, że wszystkie łamią prawo: kodeks karny zabrania nawoływania do nienawiści na tle religijnym, rasowym lub etnicznym.

Teraz akcję usuwania obraźliwych graffiti będzie promować MTV. - Pierwsze spoty pojawią się na antenie naszej telewizji na początku czerwca - mówi Karina Łudź z działu PR MTV Network.

Dodatkowe informacje na temat akcji będą dostępne także w telewizyjnym portalu.

Maciej Jędraszek: - Liczymy, że dzięki telewizji dotrzemy do wielu młodych ludzi, którzy włączą się do naszej akcji.

Założyciele portalu wkrótce wystąpią też z wnioskiem do Fundacji Batorego, by wsparła ich pomysł, a portal mógł zaistnieć we wszystkich miastach Polski.

Karolina Łagowska
Gazeta Wyborcza Wrocław
19.05.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Kronice Obraz Dnia

Kronika Obraz Dnia - 09.05.2008

TVP Szczecin
09.05.2008


do spisu

MTV przyłącza się do akcji "Przestrzeń Miasta"

MTV przyłącza się do akcji PRZESTRZEŃ MIASTA! Razem kreujmy wolną od nienawiści przestrzeń naszych miast!

Czy chciałbyś, żeby nietolerancja, rasizm i antysemityzm zniknął z murów Twojego miasta?

Przejawy antysemityzmu, rasizmu czy homofobii można dostrzec w wielu miejscach, nawet na własnej klatce. Czasem, gdy przybierają one bardziej jaskrawą formę, częstowani jesteśmy newsami o agresji. Parę dni później temat znika i nikt nie zastanawia się nad tym jak i czy w ogóle jest sens walczyć z nietolerancją. My twierdzimy, że tak! Co więcej, chcemy serdecznie zaprosić Ciebie do kreowania wraz z nami tolerancyjnej i wolnej od nienawiści przestrzeni naszych miast.

Na początek wejdź na stronę www.przestrzenmiasta.pl. Potem wybierz się na krótki spacer po okolicy. Rozejrzyj się dokładnie. W większości przypadków dostrzeżesz, że również w Twoim otoczeniu są symbole o przesłaniu rasistowskim, antysemickim etc. Wystarczy, że zrobisz zdjęcie, a następnie zamieścisz je na stronie www.przestrzenmiasta.pl. Baza takich zgłoszeń będzie systematycznie przekazywana straży miejskiej lub policji. Mają one obowiązek wyegzekwować od właściciela przestrzeni, na której znajdują się takie symbole, ich usunięcie. Fakt ten również zostanie odnotowany w serwisie internetowym projektu.

Tolerancyjna i estetyczna przestrzeń miejska jest naszym wspólnym celem. Portal www.przestrzenmiasta.pl daje szansę każdemu z nas na jej wspólne kształtowanie.

Wejdż na www.przestrzenmiasta.pl i przyłącz się do akcji!

MTV Polska
07.05.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Dzień Dobry TVN

Dzieńdobry TVN - 2 maja 2008

TVN
02.05.2008


do spisu

Zlikwidujmy antysemickie i rasistowskie napisy!

Za pomocą aparatów cyfrowych i internetu poznaniacy będą walczyć z nietolerancją i naruszaniem godności mniejszości. Możesz się przyłączyć do akcji.

Na ścianie budynku przy ul. Ślusarskiej hasło: "Polska dla Polaków", obok swastyka, na Strzeleckiej "Biali patrioci", na Grunwaldzkiej "White warrior" (biały wojownik) - to tylko niektóre akty wandalizmu i naruszania godności mniejszości na poznańskich ulicach. Już wkrótce mogą zniknąć. Każdy z nas może w tym pomóc. Namawiają do tego działacze Młodego Centrum, którzy razem ze Stowarzyszeniem Młody Wrocław i Żydowskim Klubem Młodzieżowym KEN zainicjowali akcję "Przestrzeń Miasta" w całym kraju.

Akcja usuwania napisów, które swoją treścią mogą naruszać godność osób należących do mniejszości etnicznych, narodowych, rasowych, wyznaniowych czy seksualnych, jest prowadzona już m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi. Teraz rusza także w Poznaniu. - Mamy już kilka zgłoszeń, na szczęście w Poznaniu tego typu napisy nie są tak często spotykane, jak w innych miastach. Niemniej namawiamy poznaniaków, aby zgłaszali do nas wszystkie miejsca, gdzie znajdują się graffiti czy napisy propagujące nienawiść wobec mniejszości - mówi Joanna Grabarczyk, koordynator akcji w Poznaniu. I dodaje: - Niestety, cały czas zdarza się, że przechodzimy obok nich obojętnie. Celem projektu jest m.in. rozwijanie postaw obywatelskich, przeciwdziałanie poczucia wykluczenia ze społeczeństwa mniejszości, walka z nietolerancją.

Jak można pomóc? Wystarczy sfotografować rasistowskie slogany i graffiti, a później, podając ich dokładną lokalizację umieścić na stronie: www.przestrzenmiasta.pl. Już dziś można na niej znaleźć kilkadziesiąt zdjęć z całej Polski. Organizatorzy akcji listę miejsc, w których znajdują się obraźliwe napisy, będą zgłaszać straży miejskiej i policji. Służby te będą nakłaniać właścicieli i zarządców budynków do usuwania haseł.

Katarzyna Michalak
Gazeta Wyborcza Poznań
10.04.2008


do spisu

Przestrzeń Miasta w Radiu Bis

Radio Bis
07.04.2008


do spisu

Waczą z rasizmem na murach

Warszawskie bloki i budynki pokryte rasistowskimi hasłami. Młodzi ludzie chcą z tym walczyć. Po naszym czwartkowym artykule na forum dostało im się od "komunistów", "polakożerców", "prowokatorów"

W czwartek napisaliśmy o inicjatywie członków Młodego Centrum. Założyli stronę internetową, gdzie każdy może załadować, zrobione nawet komórką, zdjęcia antysemickich i rasistowskich graffiti. Młodzi raz w miesiącu chcą opracowywać raport o takich muralach z ich lokalizacją. Będą wysyłać to do straży miejskiej. Strażnicy natomiast mają za zadanie wyegzekwować od zarządcy budynku usunięcie ohydnych napisów, które często pokrywały mury latami. Na stronie: www.przestrzenmiasta.pl jest już prawie 50 zdjęć z Warszawy. Przeważnie przedstawiają hasła antysemickie, niektóre wprost wzywają do nienawiści na tle narodowym. Ale nikt tego nie usunął. Bulwersujące jest także to, że część z nich znajduje się na budynkach użyteczności publicznej: siedziba Zarządu Transportu Miejskiego przy Senatorskiej, gmach Ministerstwa Ochrony Środowiska przy Wawelskiej, w podziemiach Dworca Centralnego . Pierwszy warszawski raport z antysemickimi i rasistowskimi graffiti ma powstać w najbliższym tygodniu.

Na forum Gazeta.pl zawrzało. Internauci nie przebierali w słowach. Część wpisów niewiele odbiega od treści samych murali. Pojawiły się także zarzuty, że akcja tylko spowoduje lawinowe powstawanie nowych antysemickich haseł. A jej inicjatorom z Młodego Centrum dostało się od "cwaniaków politycznych", " komunistów", "polakożerców", "prowokatorów". - To nie jest polityczny happening - kwituje Błażej Lenkowski, odpowiedzialny za akcję "Przestrzeń miasta" w Warszawie. - Chcemy raz na zawsze skończyć z nietolerancją. Przykłady innych polskich miast pokazują, że można w ten sposób walczyć z problemem. W Gliwicach na przykład akcja odbywa się pod patronatem prezydenta miasta - tłumaczy. - Kiedy po wysłanym raporcie do straży miejskiej hasła nie znikną, łatwo będzie sprawdzić, dlaczego. A jak sprawę się nagłośni, to może nawet uda się złapać któregoś z "malarzy" - dodaje.

„Znakomity pomysł! Może mniej będę się wstydzić przed przybyszami ze świata, którzy mają » namacalne «dowody polskiego antysemityzmu i homofobii” - napisał na forum Gazeta.pl eszp.

Wojciech Karpieszuk
Gazeta Wyborcza Stołeczna
06.04.2008


do spisu

Młodzi przeciw antysemickim hasłom

"Żydzi do gazu", "Pedały won z Polski", "White power". Rasistowskie napisy latami pokrywają ściany warszawskich budynków, nawet siedziby ministrów. Młodzi ludzie wzięli sprawy w swoje ręce i wypowiedzieli wojnę nietolerancji

- To straszne, ale większość z nas po prostu przechodzi obok napisów wzywających do nienawiści rasowej. Przestaliśmy zwracać na to uwagę - mówi Maciej Jędraszek z Młodego Centrum, koordynator ogólnopolskiej akcji przeciwko rasistowskim i antysemickim graffiti. - Napisy tworzą przeważnie młodzi ludzie, często kibice sportowi. Oni nawet nie zdają sobie sprawy, co robią. Rysują szubienicę z wiszącą na niej gwiazdą Dawida, a pod spodem nazwę klubu piłkarskiego. To kretynizm. Niech pomyślą, jak czują się ci, dla których gwiazda Dawida jest religijnym symbolem - dodaje.

Chodzi o to, by ze ścian blokowisk, prywatnych kamienic, a nawet ministerialnych gmachów zniknęły raz na zawsze ohydne rysunki i slogany. Niektóre znajdują się na murach latami - od remontu do remontu.

- Walczymy z rasizmem, antysemityzmem, homofobią i bezmyślną nietolerancją - ogłasza Maciej Jędraszek. Młodzi ludzie założyli stronę internetową www.przestrzenmiasta.pl. Każdy może umieścić na niej zdjęcia rasistowskich murali. Wystarczy dokładnie opisać, gdzie się znajdują. - Z tych fotografii raz w miesiącu powstanie raport [pierwszy w ciągu dziesięciu dni]. Wszystko przekażemy Policji i Straży Miejskiej. Później inicjatywa leży po ich stronie. Funkcjonariusze powinni dotrzeć do zarządcy pomazanego budynku i wymusić na nim usunięcie haseł - uważa Błażej Lenkowski, który odpowiada za akcję w Warszawie.

Strażnikom pomysł się podoba. Rzeczniczka prasowa strażników Agnieszka Dębińska-Kubicka przyznaje, że raport z adresami murali bardzo im pomoże. A zarządca budynku, który nie usunie ze swojej elewacji rasistowskich haseł, może liczyć się z grzywną do 500 zł lub skierowaniem sprawy do sądu grodzkiego.

Mimo że Przestrzeń Miasta dopiero się rozkręca, na stronie internetowej jest już prawie 50 zdjęć. Gwiazda Dawida wisi na szubienicy w przejściu podziemnym przy Dworcu Centralnym, "Skins", a obok swastyka "ozdabia" z kolei gmach Ministerstwa Ochrony Środowiska przy Wawelskiej, zaś "Żydzi do gazu, Żydzi do łopaty"- to figuruje na bocznej elewacji siedziby Zarządu Transportu Miejskiego przy Senatorskiej. Gigantyczny napis "Biali wojownicy" z półmetrowymi literami rzuca się w oczy na kamienicy przy rondzie Wiatraczna, a czerwona swastyka na macewie - na cmentarzu żydowskim na Bródnie. To tylko niektóre przykłady. - Jest ich dużo więcej. Pomóżcie nam je zlokalizować - apeluje Błażej. - Prawie każdy ma w telefonie komórkowym aparat. Róbcie zdjęcia i wrzucajcie je na naszą stronę.

W Łodzi od lat władze miasta walczą z rasistowskimi napisami. Tam strażnicy z chęcią współpracują z internautami. - Dostajemy od nich zdjęcia i wysyłamy patrol. W ciągu 24 godzin napisy mają zniknąć, później sprawdzamy, czy rzeczywiście zostały zamazane - opowiada Radosław Kluska ze Straży Miejskiej w Łodzi.

Ani Policja, ani Straż Miejska nie wiedzą, ile osób złapano na gorącym uczynku przy malowaniu rasistowskich napisów. Funkcjonariusze ostrzegają, że może to być potraktowane jako nakłanianie do nienawiści na tle rasowym.

Wojciech Karpieszuk
Gazeta Wyborcza Stołeczna
04.04.2008


do spisu

Pseudokibice Śląska czczą Adolfa Hitlera

Skopany czarnoskóry mężczyzna i podpis: "Tak się zabawia szlachta z Wrocławia", Adolf Hitler heilujący na tle flagi Śląska albo hasło: "Jestem skinem, Śląska fanem, oficjalnym chuliganem" - takie wlepki reklamują Śląsk Wrocław, klub, który od ub. roku jest spółką miejską. Kolportuje je portal internetowy związany z wrocławskimi szalikowcami

Wroclawianie.info to jedna z najbardziej znanych i największych stron związanych z fanami wrocławskiego klubu. Można na niej zamówić kilkadziesiąt tzw. wlepek. Część z nich zawiera rasistowskie i antysemickie hasła. Hitler z rzymskim salutem na tle flagi Śląska; nawiązujące do faszystów "Skinheads Hooligans 88"; hasło "Zero tolerancji", a obok członek Ku-Klux-Klanu w charakterystycznym spiczastym kapturze wskazujący na przekreśloną gwiazdę Dawida i karykaturę twarzy czarnoskórego. Na innej wlepce trzech mężczyzn w glanach kopie leżącego czarnoskórego mężczyznę. Podpis: "Tak się zabawia szlachta z Wrocławia".

Naklejki wiszą w tramwajach i w różnych częściach miasta. Ostatnio pojawiły się kolejne.

- Jedną z nich znaleźliśmy na Krzykach - mówi Maciej Jędraszek, przewodniczący stowarzyszenia Młode Centrum, które na stronie www.przestrzenmiasta.pl prowadzi systematyczny monitoring rasistowskich i faszystowskich treści pojawiających się w mieście. - Zrobimy wszystko, żeby zniknęły.

Tłumaczy: - Po pierwsze, to straszny wstyd, że takie pełne nienawiści, agresywne teksty rasistowskie pojawiają się we Wrocławiu. Po drugie, jeśli natchniony nimi pseudokibic postanowi wcielić w życie któreś z tych haseł i na przykład rzuci w kogoś nożem na stadionie, to odbiorą nam Euro 2012 i będzie wstyd na całą Europę.

W ubiegłym roku Wrocław przejął większościowe udziały klubu - miasto ma prawie 70 procent akcji w Sportowej Spółce Akcyjnej Śląsk Wrocław. Pokazaliśmy te naklejki w biurze prasowym prezydenta. Zbigniew Morawski, szef biura: - To absolutny skandal, że coś takiego znalazło się w internecie. Te nalepki są oburzające, szokują. Trzeba nie mieć mózgu, żeby wygłaszać takie hasła i podpisywać w ten sposób zdjęcia. Poza tym - ewidentnie naruszają one prawo.

Małgorzata Klaus, rzeczniczka wrocławskiej Prokuratury Okręgowej: - Nie mieliśmy jeszcze zgłoszenia od nikogo, kto poczułby się urażony, ale ze względu na treść tych naklejek musimy zareagować błyskawicznie. Przeprowadzimy postępowanie sprawdzające pod kątem nawoływania do nienawiści na tle różnic rasowych i propagowania faszyzmu.

Zszokowany wlepkami wrocławskich szalikowców jest też Marcin Kornak z redakcji antyfaszystowskiego pisma "Nigdy Więcej": - Swastyki i odwołania do Hitlera zdarzały się wcześniej tylko w Lechii Gdańsk, ale tak bezpośredniej pochwały nazizmu jeszcze u szalikowców nie było.

Wrocławscy szalikowcy znani są ze stadionowych zadym i rasistowskich zachowań. W Polsce było o nich głośno kilka razy. Najpierw w marcu 2003 roku umówili się na ustawkę z kibicami z Gdyni i Lubina. W bitwie brało udział prawie 300 osób. Pchnięty nożem zginął 24-latek.

W 2005 roku podczas meczu Śląska z Zagłębiem szalikowcy wywiesili na stadionie rasistowski transparent z hasłem "White Power". Rok później zarejestrowali w urzędzie miasta Stowarzyszenie Krzewienia i Nauczania Honoru Etyki Afirmacji Ducha Sportu, którego skrót układa się w hasło "Skinheads" i taką flagę również wywieszali na meczach. W tym samym roku pięciu pseudokibiców wywołało burdę przed meczem Śląska z Widzewem.

Marcin Kornak: - Po tych zadymach PZPN naprawdę ostro wziął się za usuwanie faszystów i rasistów ze stadionów, ale to ciężka praca. We Wrocławiu to wielkie wyzwanie dla władz klubu. Miasto dba o wizerunek, a klub Śląska niestety kojarzy się tylko ze stadionowym bandytyzmem.

Zbigniew Morawski: - Zastanowimy się, co można tu zrobić. Poczekamy też na ustalenia prokuratury. Pewne jest jedno: nie wolno takich rzeczy lekceważyć.

Z administratorami strony nie udało nam się porozmawiać. Pod numerami kontaktowymi podanymi na stronie nikt nie odpowiada.

Karolona Łagowska
Gazeta Wyborcza Wrocław
03.04.2008


do spisu

Swastyki muszą zniknąć!

Białystok. Swastyki i rasistowskie grafitti mają zniknąć z Białegostoku. Chce o to zadbać Stowarzyszenie "Młode Centrum”, które włączyło się w projekt "Przestrzeń miasta”.

Ruskie won!, Jude raus! - to tylko niektóre z napisów "zdobiących” ściany na ulicach Białegostoku. Szpecą miasto i powinny zniknąć. Zadbać o to chce m.in. Wojciech Klicki z "Młodego Centrum”.

To nie jest dobra wizytówka - Ludzie nie zwracają uwagi na napisy, które nas otaczają. Wkomponowały się w otoczenie. A mniejszości narodowe mogą czuć się przez to dyskryminowane i obrażane. Takie grafitti nie jest też dobrą wizytówką dla miasta - mówi Klicki.
Do tej pory przekazał władzom miasta, straży miejskiej i policji kilka zdjęć wraz z dokładnym opisem miejsc i namalowanych znaków. Wszystko w ramach ogólnopolskiego projektu "Przestrzeń miasta”. Każdy może wziąć w nim udział. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę: www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Zgłoszenia będą przekazywane do odpowiednich instytucji, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie napisów i rysunków.

Ludzie są obojętni. Klicki nie ukrywa, że na początku miał wątpliwości co do zamieszczania zdjęć w internecie. Słyszał głosy, że może to spowodować powstawanie nowych grafitti. Dlaczego? Ponieważ osoby które je robiły, mogły się poczuć docenione tym, że ich "dzieła” zostały zauważone: - Ale jeżeli nie będziemy tego upubliczniać, nie będzie widać skali problemu - mówi.

Ostatnio białostocki filmowiec i dziennikarz - Wojciech Koronkiewicz na swojej wystawie "Dlaczego nikt...” zaprezentował zdjęcia swastyk i nazistowskich napisów. Oprócz symboli są na nich osoby, które je oglądają. Niestety, widać na nich, że prawie nikt nie reaguje na narysowane znaki. Wszyscy są obojętni. Może dzięki akcjom, takim jak ta organizowana przez "Młode Centrum”, uda się to zmienić.

Urszula Krutul
Gazeta Współczesna
02.04.2008


do spisu

Finał "Kolorowej Tolerancji"

Zamalowywaniem obraźliwych, wulgarnych i rasistowskich napisów rozpoczął się w piątek w Łodzi ostatni dzień 9. edycji akcji Kolorowa Tolerancja.

Przed południem napisy na murach zamalowywał wraz z uczniami Szkoły Podstawowej nr 45 prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, który uważa, że akcja jest miastu potrzebna i przynosi oczekiwane efekty.

"Ludzie, którzy przyjeżdżają do Łodzi raz w roku, stwierdzają, że w porównaniu z poprzednimi latami brzydkich napisów na murach jest znacznie mniej. Przyznam, że jestem przeciwny również tym napisom, które nie przekraczają barier nietolerancji. Moim zdaniem niszczenie cudzej własności bazgrołami jest niedopuszczalne. Na pewno nie dodaje to miastu urody" - powiedział PAP Kropiwnicki.

Według niego, osoby aktywnie uczestniczące w akcji są przekonane, że mazanie po ścianach jest rzeczą złą. "Mam nadzieję, że wkrótce wytworzy się taki klimat, że +bazgracze+ nie będą mogli liczyć na żadną pobłażliwość pozostałych mieszkańców Łodzi i po prostu będą się bali i wstydzili malować na murach" - dodał.

W tym roku młodzież, oprócz zamalowywania napisów, mogła uczestniczyć w ogólnopolskim projekcie "Przestrzeń miasta", polegającym na fotografowaniu wulgarnych i rasistowskich napisów na murach i umieszczeniu zdjęć w internetowej bazie projektu na stronie www.przestrzenmiasta.pl.

"Informacje o zgłoszonych miejscach zostaną przekazane Straży Miejskiej, która zapowiedziała, że zobowiąże właścicieli domów do usunięcia tych napisów" - wyjaśniła inicjatorka akcji, prezes Instytutu Tolerancji, Joanna Podolska.

W piątek wieczorem w ramach Kolorowej Tolerancji zostanie otwarta najdłuższa na świecie galeria sztuki, stworzona pod hasłem "Artyści na rzecz tolerancji". Obrazy, zdjęcia, rzeźby będą wystawione na przestrzeni ponad dwóch kilometrów w witrynach sklepów na reprezentacyjnej ulicy miasta -Piotrkowskiej. Przed otwarciem galerii na Piotrkowskiej odbędzie się koncert zespołu Makossa (początek o godz. 19).

"Przesłaniem tej swoistej "galerii na bruku" jest tolerancja. Chcemy, żeby mieszkańcy Łodzi poznali twórczość różnych artystów, nie oceniając jej. Najważniejsze jest to, żeby zobaczyć, co inni chcą nam przekazać. Trzeba starać się zrozumieć odmiennie od nas myślących ludzi, a nie od razu ich oceniać" - powiedział pomysłodawca wystawy, założyciel fundacji Sztuka Na Bruku, Dariusz Tarczyński.

Kolorową tolerancję zainicjowali w 2000r. dziennikarze i lokalni samorządowcy. Organhizatorami akcji, w której co roku bierze udział kilka tysięcy osób, są Urząd Miasta Łodzi i Instytut Tolerancji.

PAP
Serwis Regionalny TVP Łódź
28.03.2008


do spisu

Kolorowa Tolerancja

Zapraszamy na symboliczne zamalowywanie obraźliwych napisów na murach Łodzi: będziemy doprowadzać do porządku jedną z kamienic przy ul. Północnej, róg ul. Wschodniej. A wieczorem nowa akcja w ramach Kolorowej Tolerancji wymierzonej przeciw rasistowskim, antysemickim i agresywnym zachowaniom. Przez całą noc z piątku na sobotę ul. Piotrkowska przeobrazi się w najdłuższą w Europie galerię sztuki. To projekt "Sztuka na bruku - artyści na rzecz tolerancji".

W Łodzi mamy już ósmą edycję Kolorowej Tolerancji, akcji wymierzonej przeciw rasistowskim, antysemickim i agresywnym zachowaniom. W ubiegłym roku dziennikarze "Gazety" wraz z forumowiczami i wolontariuszami w ramach Kolorowej Tolerancji zamalowali domek ogrodnika przy parku Matejki, vis a vis biblioteki uniwersyteckiej. Przez cały rok żaden wandal nie zniszczył naszej pracy i do dziś budyneczek jest czysty! W tym roku wybraliśmy jedną z kamienic przy ul. Północnej, która wciąż jest narażona na ataki pseudografficiarzy, zwłaszcza od ulicy Wschodniej. Wandale mażą na murze gwiazdy Dawida, swastyki i obraźliwe hasła. My dziś spróbujemy doprowadzić tę ścianę do porządku.

Zamalowywanie brzydkiej twarzy Łodzi to tylko symboliczny znak naszego protestu. Można wybrać też inną formę sprzeciwu. Wystarczy wziąć aparat fotograficzny lub telefon komórkowy i ruszyć w miasto. Sfotografowane miejsce z podanym adresem można wrzucać na stronę internetową www.przestrzenmiasta.pl. W przyszłym tygodniu listę tych miejsc przekażemy Straży Miejskiej, która obiecała interweniować u właścicieli, których obowiązkiem jest dbanie o porządek.

W ramach Kolorowej Tolerancji można też odwiedzić świątynie. Na pytania zainteresowanych będą odpowiadać duchowni i przedstawicieli różnych kościołów. Przewodnicy PTTK oprowadzać będą po cmentarzu żydowskim i po Starym Cmentarzu przy ul. Ogrodowej (początek godz. 10 i 12 przed kaplicą Scheiblera i przed Domem Przedpogrzebowym). O 11.30 na Starym Rynku spektakl Purim Szpil i koncert zespołu Makossa.

Akcja "Sztuka na bruku" rozpocznie się 28 marca o godz. 19 i potrwa całą noc aż do soboty. W witrynach sklepowych i oknach wystawowych lokali na Piotrkowskiej - od pl. Wolności do al. Piłsudskiego - będą prezentowane dzieła sztuki: rzeźby, obrazy, fotografie, instalacje, projekty multimedialne, krótkie formy filmowe. Do projektu zgłosiło się blisko 50 twórców indywidualnych i kilka grup artystycznych, m.in. Łódzkie Towarzystwo Fotograficzne, Stowarzyszenie Artystyczne "Łódź Kaliska", Wydział Artystyczny WSHE, Kabaret Inteligentnego Humoru Abstrakcyjnego, Grupa Artystyczna Restauracja Europa i Pracownia Grafiki Warsztatowej Elżbiety Wysakowskiej-Walters, Bereniki Barczak i Karoliny Głusiec. Zainteresowanych było tak wielu, że przedłużono o kilka dni termin zgłoszeń.

Na bezpłatny wynajem witryn zdecydowało się ok. 100 właścicieli lokali - sklepów, księgarni, restauracji, pubów, kawiarni, salonów fryzjerskich, optycznych i fotograficznych, salonów mody, biur podróży. W akcji wezmą też udział znane łódzkie galerie m.in. Galeria Festiwalu Dialogu Czterech Kultur (pl. Wolności 5) i Atlas Sztuki (ul. Piotrkowska 114/116), uznany przez "Politykę" za najlepszą galerię prywatną w Polsce. - Jestem zachwycony patriotyzmem lokalnym, którym wykazali się właściciele witryn - cieszy się Tarczyński. - Dzięki tak dużej ilości chętnych Łódź może zasłynąć w Europie z najdłuższej wystawy sztuki współczesnej. A Piotrkowska to chyba najlepsza dla takich inicjatyw ulica w Polsce. Może z czasem uda się włączyć do projektu przecznice i ładniejsze podwórka w kamienicach.

jp, mowa
Gazeta Wyborcza Łódź
27.03.2008


do spisu

Kolorowa Tolerancja ruszyła już pełną parą

Łodzianie wskazali już blisko trzydzieści miejsc w Łodzi, które są oszpecone ohydnymi napisami i graffiti "leworęcznych". Zdjęcia takich odrażających miejsc można umieszczać w Internecie, na stronie www.przestrzenmiasta.pl. Dzięki temu piątkowa akcja usuwania bohomazów ma szansę okazać się skuteczniejsza niż w latach ubiegłych.

- Codziennie przechodzę obok kamienic pokrytych obraźliwymi hasłami - mówi Anna Kacprzak, studentka pedagogiki. - Gdy dowiedziałam się, że za pośrednictwem Internetu można poinformować organizatorów Kolorowej Tolerancji o tych oszpeconych miejscach, to pożyczyłam od koleżanki aparat cyfrowy i zaczęłam fotografować wszystkie napotkane wstydliwe napisy na murach. Nie będę miała czasu wziąć udziału w akcji zamalowywania graffiti, ale mogę pomóc, wskazując oszpecone mury.

Po raz pierwszy Kolorowa Tolerancja w Łodzi ma formę internetową.
- Włączamy się w ogólnopolski projekt "Przestrzeń miasta" - informuje Joanna Podolska z Instytutu Tolerancji. - Wystarczy zrobić zdjęcie i umieścić je na stronie internetowej. W piątek o godz. 10 spotykamy się na pl. Wolności przed ratuszem, aby zamalować napisy na Starówce, a także sfotografować te miejsca, z których nie udało się ich usunąć. Lokalizacje obraźliwych graffiti przekażemy straży miejskiej i liczymy, że dzięki jej interwencji bohomazy znikną z ulic.

Wczorajsze rozstrzygnięcie konkursu plastycznego im. Hikiego Fromera pt. "Tolerancja i nietolerancja" rozpoczęło główne obchody łódzkich dni Kolorowej Tolerancji. Na konkurs, ogłoszony przez Instytut Tolerancji, nadesłano ponad trzysta rysunków i plakatów. Najmłodszy uczestnik ma sześć lat, najstarszy - 22 lata. Nagrody wręczono w nowo otwartej Galerii Sztuki Brodzka przy ul. Piotrkowskiej 109. W kategorii szkół podstawowych najwyżej oceniono pracę pt. "Obrońca", autorstwa Magdaleny Trafalskiej z SP nr 174 w Łodzi, a wśród starszych zwyciężyła Julia Kapuścińska z ZSZ nr 8 pracą pt. "Każda przyjaźń ubarwia nam życie".

Dziś w ramach Kolorowej Tolerancji odbędzie się otwarcie wystawy fotografii Edyty Pilichowskiej pt. "Podejrzany Królewicz". Początek o godz. 17 przy pl. Wolności 5. Na godz. 18 zaplanowano dyskusję panelową na temat homofobii. Odbędzie się ona w klubie Jazzga przy ul. Piotrkowskiej 17. Kulminacja Kolorowej Tolerancji jutro. Od godz. 10 rozpoczyna się usuwanie i fotografowanie obraźliwych napisów. O godz. 11 na Starym Rynku rozpocznie się spektakl ilustrujący żydowskie święto Purim i koncert zespołu Makossa.

W godz. 10-14 będzie także można zwiedzać świątynie różnych wyznań oraz Cmentarz Stary przy ul. Ogrodowej i Cmentarz Żydowski przy ul. Brackiej. Przewodnicy poczekają na chętnych łodzian o godz. 10 i 12.

W godz. 19-24 powstanie najdłuższa (od pl. Wolności do al. Piłsudskiego) nocna galeria świata "Sztuka na bruk". Miejscem ekspozycji prac artystycznych staną się witryny lokali przy ulicy Piotrkowskiej.

Marcin Bereszczyński
POLSKA Dziennik Łódzki
27.03.2008


do spisu

Łodzianie uczą się tolerancji

Trwa tydzień Kolorowej Tolerancji. Rozpoczął się w zeszły piątek i potrwa do 28 marca.

Zamalowywanie rasistowskich napisów i symboli na murach naszego miasta przeszło już do tradycji. W tym roku łódzkie bazgroły ujrzy cała Polska, a to za sprawą przyłączenia się do projektu „Przestrzeń miasta”.

Każdy, kto sfotografuje napisy lub graffiti nawiązujące do nietolerancji czy nienawiści, może umieścić je na portalu www.przestrzenmiasta.pl.

Po zakończeniu akcji łódzka Straż Miejska otrzyma bazę lokalizacji, w których zrobiono zdjęcia i nakłoni właścicieli posesji do usunięcia znaków – przynajmniej na to liczą organizatorzy.

Działania mają na celu nie tylko zwalczanie propagandy rasizmu, ale również naukę tolerancji. Dlatego też podczas tygodnia Kolorowej Tolerancji można posłuchać koncertów, obejrzeć wystawy, jak również uczestniczyć w wycieczkach po świątyniach i cmentarzach różnych wyznań.

Marcin Czyż
mmlodz.pl
24.03.2008


do spisu

Kolorowa Tolerancja: klaps pierwszy

Zamiast z kubłem farby możemy ruszyć na ulice Łodzi z aparatami fotograficznymi i telefonami komórkowymi. Rusza stały monitoring obrzydliwych napisów na murach Łodzi

Od kilku lat pierwszy dzień wiosny w Łodzi kojarzy się z Kolorową Tolerancją, zamalowywaniem paskudnych napisów na murach miasta i spotkaniami w świątyniach różnych wyznań. Ale w tym roku ten dzień zbiegł się z Wielkim Piątkiem. Akcja została przesunięta o tydzień, by mogli wziąć w niej udział uczniowie i studenci, którzy teraz mają świąteczne ferie. Jednak już dzisiaj - w Światowym Dniu Walki z Rasizmem - można zaakcentować swój sprzeciw wobec wandalizmu na murach Łodzi. Wystarczy zrobić zdjęcie miejsca, gdzie znajduje się rasistowskie graffiti lub napis, wejść na stronę internetową www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację i wprowadzić fotografię do bazy projektu. W przyszłym tygodniu te informacje zostaną przekazane łódzkiej straży miejskiej.

- To początek akcji, która nie zakończy się jednorazowym zamalowywaniem napisów, ale będzie trwała cały rok aż do skutku - podkreśla Leszek Jażdżewski z Młodego Centrum, które wspólnie z Instytutem Tolerancji inicjują łódzką edycję projektu zapoczątkowanego we Wrocławiu. Początek akcji dziś, a kulminacja 28 marca o godz. 10 na pl. Wolności 1 (przed ratuszem). Straż miejska obiecuje pomoc.

- Każde zgłoszenie jest dla nas cenne. Będziemy sprawdzać miejsca, które zostały zarejestrowane i nakazywać właścicielom usunięcie rasistowskich napisów czy symboli - mówi Radosław Kluska, kierownik referatu zabezpieczenia straży miejskiej w Łodzi.

Wśród współorganizatorów Kolorowej Tolerancji są m.in. Fundacja Monumentum Iudaicum Lodzense, Miasto Dialogu, Fundacja Sztuka na Bruku. Zaplanowano koncerty (m.in. muzyki klezmerskiej i grającego rytmy afrykańskie zespołu Makossa), wystawy (w tym galerię sztuki na ulicy Piotrkowskiej z dziełami ponad 50 artystów). Szczegółowy program Kolorowej Tolerancji na stronie www.instytut.tolerancji.pl.

jp
Gazeta Wyborcza Łódź
20.03.2008


do spisu

MIASTO: Przestrzeń Miasta

Wyobraź sobie sytuację: przyjeżdża do Ciebie w odwiedziny kolega/koleżanka z innego kraju. Pragniesz oprowadzić tę osobę po naszym cudownym mieście. Co pokażesz?

Z pewnością pokażesz Stare Miasto - okolice Starego Rynku, potem przejdziecie przez Wyspę Młyńską kierując się na przykład w stronę ul. Gdańskiej i dalej, lekko nadkładając drogi, parkiem Witosa przejdziecie w kierunku Myślęcinka. Jest to oczywiście tylko przykład mający zwrócić uwagę, nie na same zabudowania naszego miasta, lecz o mały szczegół, jaki towarzyszyć Wam będzie podczas tej wycieczki. Chodzi tu o wszędobylskie wytwory wyobraźni nie za bardzo grzecznej młodzieży, takie jak graffiti. Obraźliwe teksty, nieetyczne znaki i niemoralne obrazki zalewają nie tylko nasze, lecz każde większe miasto. Sprawiają, że czujemy się zawstydzeni i zażenowani. Mając pokazać uroki naszego miasta, pokazujemy zarazem jego ciemną stronę, gdyż "grafficiarze" upodobali sobie świeżo wyremontowane i nowe budynki - są one dla nich jak czyste płótno dla malarza. Różnica polega jednak na tym, że malarz potrafi i pragnie zamienić to płótno w dzieło sztuki, natomiast grafficiarz chce tylko zaznaczyć swoją obecność w danym rejonie.

Uwagę na to zwrócił Rafał Śpiewak, członek Stowarzyszenia Młode Centrum (http://www.bydgoszcz.mc.org.pl). Stowarzyszenie to prowadzi wiele ogólnopolskich akcji, podczas których z pomocą mieszkańców i odpowiednich władz starają się „odważnie podejmować wyzwania współczesnego świata oraz jednoczącej się Europy, kształtując w sobie i w swoich rówieśnikach poczucie odpowiedzialności za własny los, za sprawy publiczne, tolerancję dla różnorodności, szacunek dla własności oraz dla rzetelnej, uczciwej pracy drugiego człowieka".

Jedną z takich inicjatyw jest "Przestrzeń Miasta". Na stronie http://www.przestrzenmiasta.pl możemy zatroszczyć się o swoje najbliższe otoczenie i miasto i wyłapując antysemickie, rasistowskie i wulgarne graffiti doprowadzić do ich usunięcia, a sprawców pociągnąć do odpowiedzialności. Wystarczy dodać do mapki zdjęcie wykonane aparatem cyfrowym, albo telefonem i podać lokalizację tworu, a członkowie stowarzyszenia zadbają, by dowiedziały się o tym odpowiednie władze oraz by podjęły odpowiednie kroki.

Robert Lubiński
infobydgoszcz.pl
14.03.2008


do spisu

W obronie godności

Gliwickie stowarzyszenie "Młode Centrum" zachęca do zwracania uwagi na ksenofobiczne napisy obrażające mniejszości. Każdy może włączyć się w naszą akcję, wystarczy sfotografować napis naruszający czyjąś godność - wyjaśnia Iwona Niezgodzka ze Stowarzyszenia.

Wystarczy wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację napisów i wprowadzić fotografię do bazy. Zgłoszenia będą przekazywane Straży Miejskiej. Strażnicy mają egzekwować od administratorów budynków usuwanie obraźliwych napisów - deklarują przedstawiciele "Młodego Centrum".

Polskie Radio Katowice
05.03.2008


do spisu

Nietolerancyjni wandale

Czy jest sposób, by szpecą ce mury obraźliwe napisy zniknęły z elewacji? Stowarzyszenie Młode Centrum w ramach projektu "Przestrzeń miasta" tworzy bazę takich napisów, by przekazać ją straży miejskiej. Ta miałaby wpłynąć na administratorów, by je usunęły.
- Dokumentujemy elementy przestrzeni o charakterze naruszającym godność ze względu na rasę, wiarę, orientację seksualną lub przynalkeżność do mniejszości etnicznej lub narodowej. Wystarczy zrobić zdjęcie, wskazać jego lokalizację i wprowadzić do bazy. Nie chodzi o usuwanie każdego graffiti, a jedynie obraźliwych - informuje Iwona Niezgodzka z gliwickiego Młodego Centrum. Więcej na www.przestrzenmiasta.pl

JN
Dziennik Zachodni
28.02.2008


do spisu

Katowice i Gliwice przeciw rasistowskim graffiti

Wkurza cię obraźliwe graffiti, które codziennie widzisz na murze? Sfotografuj je i prześlij twórcom antyrasistowskiego portalu Przestrzeń Miasta. Oni przypilnują, żeby napisy zniknęły. Na Śląsku do akcji przyłączyły się Katowice i Gliwice.

Zdjęcie nie musi być dobrej jakości. Wystarczy nawet, gdy jest zrobione komórką. Najważniejsze, żeby dokładnie podać lokalizację. Później wystarczy wejść na portal www.przestrzenmiasta.pl i wrzucić je do bazy danych obraźliwych graffiti.

- Chodzi nam tylko o te napisy i symbole, które obrażają ludzi ze względu na rasę, wiarę, orientację seksualną czy przekonania - zastrzega Iwona Niezgodzka z gliwickiego oddziału stowarzyszenia Młode Centrum.

Portal założyli młodzi ludzie z Wrocławia, członkowie stowarzyszeń Młode Centrum i Młody Wrocław. Do akcji zaczęły się przyłączać kolejne miasta. W ten sposób powstaje ogólnopolska mapa ksenofobicznych napisów. Koordynatorzy akcji z poszczególnych miast zebrane informacje mają później przekazywać policji i straży miejskiej.

- Dostaliśmy już kilkanaście fotografii. To swastyki, krzyże celtyckie, hasła obrażające gejów, Żydów i Romów. Mamy już umówione spotkanie ze strażą miejską, na którym przekażemy zebrane materiały - mówi Marcin Czajka, katowicki koordynator akcji.

To właśnie strażnicy i policjanci mają przypilnować, żeby wulgarne malowidła zniknęły. - To wspaniale, że znalazła się grupa ludzi, która chce z nami współpracować w tej sprawie. To rzeczywiście dość powszechny problem. Tylko przepisy wiążą nam trochę ręce - mówi Krzysztof Król, rzecznik katowickich strażników. Jak tłumaczy, strażnicy nie mogą ukarać mandatem właściciela czy administratora domu pokrytego obrażającymi jakąś mniejszość napisami. - Możemy jedynie przekonywać właścicieli, żeby takie napisy od razu zamalowywali. I tak na pewno będziemy robili - zapewnia Król.

Dlatego organizatorzy chcą również spróbować dotrzeć bezpośrednio do zarządców budynków. - Może łatwiej uda nam się przekonać zarząd jakiejś spółdzielni. Tym bardziej że często wystarczy puszka farby, żeby załatwić całą sprawę - mówi Niezgodzka.

Psycholog prof. Katarzyna Popiołek nie ma wątpliwość, że obraźliwe dla mniejszości napisy powinny być od razu zamalowywane. - Mogą być szkodliwe szczególnie dla dzieci, które często bezkrytycznie wszystko przyjmują. Jeżeli będą codziennie widziały napis "Bij Żyda", to w końcu uznają, że coś w tym jest. Tak samo jak z przeklinaniem. Jeśli nauczyciele i rodzice takiego nawyku nie napiętnują, to młodzi ludzie zaczynają uznawać, że to normalne, i go naśladują - tłumaczy.

Jacek Madeja
Gazeta Wyborcza Katowice
25.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Radio Eska Wrocław

Radio Katowice
21.02.2008


do spisu

Wolność od rasizmu

Naruszające ludzką godność rasistowskie hasła i symbole straszą z murów większości polskich miast. Młodzi wrocławianie stworzyli serwis internetowy, który ma pomóc w ich usunięciu

Ogólnopolski serwis przestrzenmiasta.pl ruszył kilka tygodni temu. To nowoczesny projekt walki z rasizmem poprzez stronę internetową, którą stworzyły wspólnie stowarzyszenia Młody Wrocław i Młode Centrum oraz Młodzieżowy Klub Żydowski KEN. Włączyć się do niego może każdy - wystarczy, że zwykłym aparatem cyfrowym (nawet tym w telefonie) zrobi zdjęcie obraźliwego hasła lub rysunku w swojej okolicy i wyśle je do administratora serwisu. Na stronie dostępny jest lokalizator oraz mapy, które pomogą wskazać dokładne miejsce nielegalnego rysunku. - Nasz projekt nie jest skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską, a jedynie tych, które są obraźliwe dla określonych mniejszości - mówi Tomek Stefanicki ze stowarzyszenia Młody Wrocław, jeden z koordynatorów akcji. - Chodzi o plakaty, napisy na murach czy przystankach. O wszystkie elementy, które swoją obraźliwą treścią naruszają ludzką godność - mówi Tomek Stefanicki. - Przesłane do nas zdjęcia napisów wraz z ich lokalizacją będą przekazywane policji lub straży miejskiej które będą egzekwować na administratorach budynków ich usuwanie - dodaje.

Wrocławska straż miejska już zobowiązała się do współpracy. - Dwa dni temu przekazałem na ręce komendanta głównego wrocławskiej straży miejskiej pierwsze 40 zdjęć z naszego miasta. Za trzy tygodnie mam otrzymać sprawozdanie z działań straży w ich sprawie - mówi Stefanicki.

- Na takie obraźliwe napisy nasi funkcjonariusze natykają się dosyć często. Niestety, jeśli nie złapiemy sprawcy na gorącym uczynku, oprócz poinformowania o nich właściciela budynku w zasadzie nic nie możemy zrobić - przyznaje Tomasz Dymko ze straży miejskiej w Warszawie.

Organizatorzy zapewniają, że nie jest to jednorazowa akcja zamalowywania napisów na murach.

- Chodzi nam o próbę poprawienia wizerunku Polski jako kraju bardziej otwartego i tolerancyjnego - wyjaśnia Tomek Stefanicki. - A przede wszystkim mamy zamiar uczynić przestrzeń naszych miast bardziej przyjazną dla nas wszystkich.

Ewelina Zając
Metro
20.02.2008


do spisu

Wolontariusze walczą z rasistowskimi hasłami

Aparat w telefonie komórkowym i Internet mają być bronią przeciwko wandalom i pseudokibicom

– Po pierwsze nawołują do nienawiści wobec wszelkich mniejszości, a po drugie są aktami wandalizmu – mówią działacze Stowarzyszenia Młode Centrum, które od stycznia prowadzi w całej Polsce akcję, umieszczając zdjęcia z haniebnymi napisami na stronie internetowej www.przestrzenmiasta.pl.

Pomysłodawcą projektu jest Maciej Jędraszek z Wrocławia, który podczas wizyty w Łodzi przeraził się. – Liczba miejsc, w których znajdują się obraźliwe napisy, jest porażająca. Zdumiało mnie, że wiele z nich zostało zrobionych przed kilku laty i nie ma żadnej reakcji. Wraz z kolegami wymyśliłem akcję, której ideą jest obserwowanie otoczenia i reagowanie na hańbiące napisy.

Paskudzeniem Łodzi zajmują się przede wszystkim pseudokibice ŁKS i Widzewa, którzy, widząc napisy sławiące rywali, rysują do nich gwiazdy Dawida lub dopisują „Żydy won”. W ostatnim czasie rywalizują, kto dalej zapuści się w osiedla, gdzie przeważają sympatie do klubu rywali, i malują obraźliwe napisy na budynkach, płotach, przystankach MPK. W weekend Młode Centrum zaczęło akcję medialną w Łodzi.

– Zebraliśmy ponad 20 fotografii, które po opisaniu stopniowo umieszczamy na stronie internetowej – mówi Leszek Jażdżewski, koordynator akcji. – Pomysł opiera się na dobrej woli mieszkańców, którzy będą robić zdjęcia. Jego zdaniem strażnicy nie powinni karać wyłącznie administratorów budynków. – Zależy nam, żeby wspólnie dbać o wizerunek miasta i zwalczać uprzedzenia pokutujące w społeczeństwie. Chcemy współpracować z władzami, jak ma to miejsce w innych miastach – dodaje Jażdżewski.

Aktywiści Młodego Centrum przekażą dziś zgromadzone zdjęcia komendantowi Straży Miejskiej we Wrocławiu. – Liczymy, że wraz z policją będą nie tylko wpływali na właścicieli posesji, żeby zamalowywali napisy, ale także ścigali „malarzy” – mówi Jędraszek.

W Łodzi strażnicy są zadowoleni, że o problemie będzie mówiło się na co dzień, a nie tylko w ramach akcji „Kolorowa tolerancja”, bo walka z „malarzami” jest bardzo trudna. – To zorganizowane grupy, w których jest podział zadań, jedni malują, inni obserwują okolice – opowiada Radosław Kluska ze Straży Miejskiej. – Zatrzymanych na gorącym uczynku karzemy mandatami do 500 zł, a w przypadku dużych zniszczeń kierujemy wnioski do sądów grodzkich, które mogą orzekać kary do 5 tys. zł i zażądać usunięcia napisów.

Mariusz Goss
Rzeczpospolita
18.02.2008


do spisu

Młodzi walczą z rasizmem

Zgorzeleckie Koło Stowarzyszenia Młode Centrum zaangażowało się w projekt „Przestrzeń miasta”. Młodzież będzie szukać w sieci strony o tematyce rasistowskiej, a także lokalizować przepełnione nienawiścią napisy na murach.

W ramach projektu działa ogólnopolski portal www.przestrzenmiasta.pl . Na stronie dostępny jest lokalizator oraz mapy, które pomogą wskazać miejsce, gdzie pojawił się nielegalny napis. Zdjęcie na platformie może umieścić każdy. Wraz z opisem trafi ono do administratora, który je zaakceptuje i opublikuje. - Chodzi o plakaty, napisy na murach i nalepki. Jednym słowem o wszystko to, co narusza ludzką godność - mówi Sebastian Futkowski ze Stowarzyszenia Młode Centrum w Zgorzelcu. - Przesłane do nas zdjęcia wraz z lokalizacją niezwłocznie będą przekazywane policji lub straży miejskiej - dodaje.

Roman Latosiński
Oficjalny Serwis Urzędu Miasta Zgorzelec
18.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Faktach

Fakty 18:00 - 17.02.2008

TVP Katowice
17.02.2008


do spisu

Stop ksenofobii!

Stowarzyszenie „Młode Centrum” nawołuje do uczestnictwa w ogólnopolskiej akcji „Przestrzeń miasta” zwracającej uwagę na ksenofobiczne napisy obrażające mniejszości etniczne, rasowe bądź seksualne. – Każdy może włączyć się w naszą akcję. Wystarczy sfotografować graffiti lub plakat naruszający czyjąś godność ze względu na rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację napisów i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Zgłoszenia będą okresowo przekazywane Policji lub Straży Miejskiej, które – naszym zdaniem – powinny egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich elementów – deklarują przedstawiciele „Młodego Centrum”.
„Przestrzeń miasta” nie jest więc akcją jednorazową polegającą na zamalowywaniu przez wolontariuszy antysemickich lub rasistowskich graffiti. Jej pomysłodawcy stawiają sobie za cel rozwijanie obywatelskich postaw młodego pokolenia Polaków oraz przeciwdziałanie wykluczeniom społecznym.

kik
Biuletyn Informacyjny Urzędu Miejskiego w Gliwicach
17.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Rozmowie Dnia

TVP Łódź
15.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta - nowa strona antyrasistowska

Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się rasistowskie graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu.

Stowarzyszenia Młode Centrum, Młody Wrocław oraz Młodzieżowy Klub Żydowski "KEN" z Wrocławia rozpoczęły kampanię „Przestrzeń miasta”. Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetemi aparatem cyfrowym chcą stworzyć możliwość dokumentowania elementów przestrzeni publicznej, które mają charakter naruszający godność osób ze względu rasę, wiarę, przekonania, orientację seksualną lub ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej.

Zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Podstawowym celem projektu „Przestrzeń miasta” jest rozwijanie postaw obywatelskich, przede wszystkim wśród młodego pokolenia Polaków, oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa mniejszości. Chcemy upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, zwłaszcza tych, które służą ochronie godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych odpowiedniej reakcji.

Projekt nie jest akcją jednorazową polegającą na zamalowywaniu graffiti antysemickich i rasistowskich przez wolontariuszy. Nie jest też skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską, a jedynie tych, które są obraźliwe dla określonych mniejszości.

Projekt wspiera Towarzystwo Polsko - Izraelskie "Nadzieja - Hatikwah".

Otwarta Rzeczpospolita (or.org.pl)
15.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Radio Katowice

Radio Katowice
13.02.2008


do spisu

Wyrzućmy z miasta obraźliwe hasła

Administratorzy nie usuwają obraźliwych napisów na murach. Możesz to zmienić.

Ekrany dźwiękoszczelne wzdłuż autostrady A4, na wysokości osiedla Witosa, zdobi wielkie hasło wymalowane sprayem. Coś o Żydach, wulgaryzmy. W ten sposób załatwiają swoje porachunki kibice. – Ręce mi opadły, jak to zobaczyłem. To nie jest najlepsza wizytówka dla miasta – mówi Dominik Tokarski, katowiczanin. Napis nie znika od tygodni. – Dlaczego nikt tego nie usunie? – pyta Tokarski.

Teraz może sfotografować napis i wysłać na stronę www.przestrzenmiasta.pl. To projekt Stowarzyszenia Młode Centrum i Młody Wrocław. Chodzi o to, żeby dokumentować napisy i plakaty naruszające godność osób ze względu na rasę, wiarę, przekonania, orientację seksualną czy przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej. – Sam znalazłem kilka na swoim osiedlu – mówi Marcin Czajka z os. Tysiąclecia, koordynator akcji w Katowicach. – To głównie napisy na murach, niektóre są tam od bardzo dawna – dodaje. Baza Katowic ma już kilkadziesiąt zdjęć i cały czas się powiększa. Zgłoszenia będą przekazywane policji lub straży miejskiej, a te będą egzekwować od administratorach budynków usuwanie obraźliwych graffiti lub plakatów.

WN
Echo Miasta Katowice (echomiasta.pl)
11.02.2008


do spisu

Młodzi przeciw ksenofobicznym graffiti

Najpierw chcą obfotografować miejsca, w których znajdują się napisy uderzające w godność mniejszości. Następnie przekażą je policji, straży miejskiej i władzom Białegostoku.

Białystok jest kolejnym - po Łodzi, Warszawie i Katowicach - miastem, które przyłącza się do ogólnopolskiej akcji "Przestrzeń miasta". Realizuje ją "Młode Centrum".

- Dopiero zaczynamy wyszukiwać napisy, mamy ich kilkanaście - mówi Wojciech Klicki, przewodniczący stowarzyszenia.

Ale deklaruje, że do końca lutego ekipy uzbrojone w aparaty fotograficzne zamierzają obejść całe miasto od centrum, aż po osiedla na obrzeżach. Chcą wykonać dokumentację tych miejsc, w których znajdują się napisy atakujące ludzi ze względu na przynależność do mniejszości etnicznej, wyznanie, orientację seksualną czy przekonania.

- Nie może tak być, że przyzwyczajamy się do tego typu haseł i po jakimś czasie przestajemy je zauważać - dodaje Klicki.

Do akcji może przyłączyć się właściwie każdy. Swoje zdjęcia - nie muszą być oszałamiającej jakości - można wrzucać na specjalnie założoną stronę www.przestrzenmiasta.pl

- Pod koniec miesiąca zbierzemy listę miejsc i przekażemy je policji oraz straży miejskiej - mówi przewodniczący młodzieżówki. Od stróżów porządku i władz oczekuje zdecydowanego działania. Takiego, by napisy w końcu na dobre zniknęły z białostockich murów.

Prawdziwy wysyp napisów i symboli godzących przede wszystkim w wyznawców judaizmu pojawił się na białostockich murach w ubiegłym roku. Zaczęło się w maju, od miejsca, w którym stał dom Zamenhofów. Skini zaatakowali je zresztą kilkakrotnie - pojawiały się tam m.in. szubienice z gwiazdą Dawida i napisy "Jude Raus". Liczne swastyki wymalowywano też m.in. na osiedlu Piasta, kirkucie przy Wschodniej i pomniku na miejscu dawnego cmentarza gettowego przy Żabiej oraz naprzeciwko dawnej synagogi przy Branickiego. Policjantom udało się ująć około dziesięciu osób zamieszanych w ten proceder. Kilka trafiło na parę miesięcy do aresztu. Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie jeszcze trwa.

Policjanci i strażnicy miejscy, których zapytaliśmy wczoraj o ich sposoby walki z obelżywymi napisami, twierdzą, że radzą sobie z nimi świetnie. Uważają, że nie mają większych problemów z dyscyplinowaniem zarządców budynków, by usuwali je ze swoich murów. W praktyce tego nie widać.

- Nasi strażnicy są uczuleni, by zwracali uwagę na tego typu napisy - usłyszeliśmy od Stefana Sochańskiego, komendanta straży miejskiej. - Pamiętam, że w tamtym roku był z nimi problem na śmietnikach na osiedlu Piasta i szybko je usunięto.

Dodaje, że jeśli jego ludzie natrafią na kolejne napisy, będą wzywać administratorów do ich usunięcia.

- Ale oczywiście możemy coś przeoczyć. Nie da się więc wykluczyć, że ktoś wypatrzy jakiś napis, którego my nie dostrzegliśmy.

Niemal to samo twierdzi Tomasz Krupa z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.

- Jeżeli widzimy napisy, które godzą w uczucia religijne lub obrażają jakąś osobę ze względu na przynależność rasową, etniczną czy wyznaniową, natychmiast reagujemy. Osoba złapana na takim występku musi liczyć się nawet z trzema latami spędzonymi za kratkami.

Na akcję "Młodego Centrum" przychylnym okiem spogląda prezydent Tadeusz Truskolaski.

- Jestem przeciwnikiem wszelkich napisów na murach, a szczególnie tych uderzających w mniejszości. Dlatego jeśli dostaniemy spis miejsc, mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by walczyć z tego typu hasłami.

Andrzej Kłopotowski
Gazeta Wyborcza Białystok
11.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Telewizyjnym Kurierze Gliwickim

Telewizyjny Kurier Gliwicki - 11 lutego 2008

Miejska Telewizja Gliwice
11.02.2008


do spisu

Wojna ze swastykami na elewacjach

Młodzi bydgoszczanie chcą walczyć z wulgarnymi napisami naruszającymi godność innych. Będą przypominać właścicielom o konieczności ich usunięcia. Ale mogą mieć z tym problem.

Akcja „Przestrzeń miasta” ruszyła już w innych ośrodkach. Teraz dołącza do niej Bydgoszcz. - Chcemy przeciwdziałać poczuciu wykluczenia różnych grup społecznych - mówi Rafał Śpiewak z Młodego Centrum, które prowadzi kampanię. - Dlatego będziemy walczyć z napisami, które obrażają innych ludzi. Każdy może nam pomóc. Wystarczy zrobić zdjęcie i później przesłać je na serwer www.przestrzenmiasta.pl. Następnie zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które powinny egzekwować od administratorów budynków usunięcie graffiti lub plakatów. To nie jest jednorazowa akcja, polegającą na zamalowywaniu graffiti antysemickich i rasistowskich przez wolontariuszy. Chodzi nam o trwały efekt oraz o uświadomienie obywatelom ich praw, które powinny być chronione przez instytucje publiczne. W Bydgoszczy jest cała masa graffiti w sąsiedztwie żydowskich gwiazd i nazistowskich symboli. Administratorzy powinni w takich przypadkach szybko reagować - dodaje młody bydgoszczanin.

Spółdzielnie często jednak dają za wygraną. Nie chcą wydawać pieniędzy na kilkukrotne usuwanie napisów z tych samych miejsc. Totalną wojnę grafficiarzom wydało jednak miasto. ADM zamalowuje wszystkie napisy na swoich budynkach w ciągu kilku dni.

- Mimo wszystko można znaleźć i takie, na których wciąż widnieją napisy pseudoartystów. Dzieje się tak, gdy blokiem zarządza wspólnota. Do odnowienia elewacji potrzebna jest wtedy zgoda lokatorów. Jeśli jednak budynek będzie remontowany za kilka miesięcy, mieszkańcy nie chcą doraźnych remontów.

Na akcję zamalowywania napisów, tylko w zeszłym roku nasza spółka wydała 50 tysięcy złotych - mówi dyrektor Biura Zarządu Administracji Domów Miejskich, Krzysztof Nurkiewicz. - Czasami usuwając graffiti musieliśmy skuwać odpadający tynk. Niektóre obiekty są notorycznie niszczone, ale nie dajemy za wygraną. Już kilkakrotnie zamalowaliśmy napisy na Batorego 3 i Piotra Skargi 14 - dodaje.

Straż Miejska odnotowała pewną poprawę. Studzi jednak dobre chęci wolontariuszy.

- Nie możemy egzekwować od właścicieli zamalowania wulgarnych, obraźliwych napisów. Kodeks wykroczeń przewiduje tylko karanie osób umieszczających je bez zgody właściciela - mówi kierownik referatu w Straży Miejskiej, Jarosław Wolski.

Podobnego zdania jest Dariusz Bebyn z prokuratury Bydgoszcz-Północ. - W mojej ocenie nie można zmusić właściciela kamienicy do usunięcia niestosownych napisów. On jest ofiarą przestępstwa.

Michał Sitarek
Express Bydgoski (express.bydgoski.pl)
11.02.2008


do spisu

Walczą o porządek

Przestrzeń miasta to portal służący kreowaniu rzeczywistości, która nas otacza.

- Tak, wiemy - brzmi ambitnie, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Chcemy, aby wpisując w wyszukiwarkę adres www.przestrzenmiasta.pl każdy był w stanie ulepszać coś w estetyce swoich miejscowości. Tu ważna uwaga - projekt ma charakter ogólnopolski - mówi Rafał Śpiewak, uczeń XV LO

- W chwili obecnej realizowany jest drugi etap projektu. Oba skupiają się na zwiększaniu świadomości, iż przysługują nam pewne prawa. Obecnie staramy się ograniczyć występowanie różnego typu napisów i symboli o charaktrze rasistowskim, antysemickim, homofobicznym, nawołującym do agresji wobec mniejszości społecznych - Przemek Błaszczyk, mieszkaniec Fordonu

- W samym tylko Fordonie jest już ponad 10 osób, które przyłączyły się do akcji. Wierzymy, że liczba osób chcących poprawić otoczenie w jakim mieszka wzrośnie - mówi Krzysztof Wasilewski, członek Młode Centrum

Cel projektu
Chcemy upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, przede wszystkim do ochrony godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu tymczasem pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych obowiązku ich ochrony.

Realizacja projektu
Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetem oraz aparatem cyfrowym (może być najprostszy – taki w telefonie komórkowym) chcemy stworzyć możliwość dokumentowania elementów naszej przestrzeni, które mają charakter naruszający godność osób ze względu na ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej, rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną. Każdy może się włączyć w naszą akcję. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Następnie zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Radosław Sałaciński
infofordon.pl
09.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

"Przestrzeń miasta" www.przestrzenmiasta.pl jest projektem, którego celem jest zwrócenie uwagi na problem napisów obrażających mniejszości (etniczne, rasowe, seksualne, itp).

Akcja pierwotnie miała być prowadzona jedynie we Wrocławiu. Jednak biorąc pod uwagę zainteresowanie nią, zarówno ze strony mieszkańców miast, jak i mediów postanowiliśmy rozszerzyć nasze działania na cały kraj.
Na Śląsku do akcji włączyły sie Gliwice i Katowice, jednak jesteśmy już w trakcie rozmów o współpracy z organizacjami z innych miast.

Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetem oraz aparatem cyfrowym, chcemy stworzyć możliwość dokumentowania elementów naszej przestrzeni, które mają charakter naruszający godność osób ze względu rasę, wiarę, przekonania, orientację seksualną lub ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej.

Każdy może się włączyć w naszą akcję. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu.
Zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Podstawowym celem projektu Przestrzeń miasta jest rozwijanie postaw obywatelskich, przede wszystkim wśród młodego pokolenia Polaków, oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa mniejszości. Chcemy upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, zwłaszcza tych, które służą ochronie godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych odpowiedniej reakcji.

Projekt nie jest akcją jednorazową polegającą na zamalowywaniu graffiti antysemickich i rasistowskich przez wolontariuszy. Nie jest też skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską, a jedynie tych, które są obraźliwe dla określonych mniejszości.

Iwona Niezgodzka
wgliwicach.pl
07.02.2008


do spisu

Przestrzenmiasta.pl

Przestrzenmiasta.pl to dzieło wrocławian zrzeszonych w organizacjach Młody Wrocław i Młode Centrum oraz w Młodzieżowym Klubie Żydowskim "KEN". Idea jest szczytna - walka z dyskryminacją na tle rasowym, etnicznym, religijnym czy seksualnym.

Projekt polega na stworzeniu mapy rasistowskich napisów. Użytkownicy mogą dodać zdjęcia wraz z opisem miejsca, w którym napisy znaleźli. Są też wałbrzyskie akcenty - napisy z ulic Słowackiego i Hetmańskiej.

walbrzych.info
04.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Dzień Dobry TVN

Dzieńdobry TVN - 3 lutego 2008

TVN
03.02.2008


do spisu

Przestrzenmiasta.pl: walka z faszyzmem, czy jego promowanie? (komentarz)

Zauważyłeś rasistowski napis na murze? Zrób zdjęcie i zgłoś je do serwisu Przestrzenmiasta.pl. Fotografia zostanie opublikowana, a "dane adresowe" napisu wprowadzone na specjalną mapkę. W ten sposób twórcy strony chcą walczyć z ekstremistami. Tyle że niechcący mogą zachęcić ich do jeszcze aktywniejszego bazgrania po murach.

Przestrzenmiasta.pl to dzieło wrocławian zrzeszonych w organizacjach Młody Wrocław i Młode Centrum oraz w Młodzieżowym Klubie Żydowskim "KEN". Cele projektu są szczytne: chodzi o walkę z dyskryminacją na tle rasowym, etnicznym, religijnym czy seksualnym.

To klasyczny przykład serwisu społecznościowego. O jego zawartości decydują sami użytkownicy.

Niestety, wydaje mi się, że naturalną grupą docelową serwisu Przestrzenmiasta.pl będą głównie młodzi rasiści, kibole itp. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że gdy teraz będą smarować swoje hasła na murach - to natychmiast będą informować o tym serwis Przestrzenmiasta.pl. Po co? Dla hecy. Albo w imię środowiskowej rywalizacji o to, kto namaluje najwięcej odrażających bazgrołów.

Wówczas okaże się, że Przestrzenmiasta.pl nie tyle opisuje rzeczywistość, co ją kreuje. Twórcy serwisu będą musieli zmierzyć się z takim efektem ubocznym swojej działalności.

Co zrobić, by tak nie było? Przestrzenmiasta.pl musi wykazać się efektywnością w usuwaniu zgłoszonych napisów i ściganiu ich sprawców. To wymaga ścisłej współpracy z organami ścigania. Systematyczne nagłaśnianie przypadków zdemaskowania i ukarania rasistowskich grafficiarzy odstraszy ich ewentualnych naśladowców.

Mówiąc krótko, Przestrzenmiasta.pl musi uważać, by nie stać się zabawką w rękach neofaszystów. Czy to się uda?

Łukasz Medeksza
Polskie Radio Wrocław (prw.pl)
03.02.2008


do spisu

Wymaż pseudo-graffiti

Graffiti czasem jest uważane za rodzaj sztuki, innym razem za zwykły wandalizm. Co więcej zdarza się, że taka grafika ma charakter antysemicki albo rasistowski. Można z tym jednak walczyć.

Dzięki projektowi "Przestrzeń Miasta" można usuwać graffiti, które są obraźliwe dla określonych mniejszości. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na specjalną stronę internetową, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti i wprowadzić fotografię do bazy projektu.

Zgłoszenia są moderowane tak, aby pojawiały się tam jedynie fotografie zgodne z charakterem projektu. Następnie przekazywane są one policji lub straży miejskiej, które egzekwują na administratorach budynków usuwanie takich graffiti.

Organizatorem akcji jest Młody Wrocław, Stowarzyszenie Młode Centrum i Młodzieżowy Klub Żydowski „KEN”.

medialine.pl
29.01.2008


do spisu

Chcą zadbać o przestrzeń miasta

Antysemickie i rasistowskie napisy szpecą krajobraz wielu polskich miast. Zagraniczni turyści, którzy odwiedzają nasz kraj, często dziwią się, że w Polsce - kraju tak mocno doświadczonym przez nazizm - ktoś jeszcze może głosić podobne hasła. Grupa młodych wrocławian postanowiła podjąć walkę z tym zjawiskiem i założyła portal przestrzenmiasta.pl.

Portal przestrzemiasta.pl powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Młode Centrum oraz stowarzyszenia Młody Wrocław, przu współpracy Młodzieżowego Klubu Żydowskiego-KEN i koła naukowego "Nadzieja-Hatikvah". Zasada działania portalu jest prosta. Każdy, kto swoim mieście zauważy rasistowski lub antysemicki napis i zrobi mu zdjęcie, może wrzucić je na stronę portalu i za pomocą mapy internetowej zaznaczyć miejsce, gdzie została zrobiona fotka. Administratorzy portalu, po akceptacji zdjęcia, zajmą się resztą i poinformują odpowiednie służby. Na portalu powoli pojawiają się już zdjęcia od internautów z całej Polski, m.in. z Wrocławia, Warszawy, Łodzi i Słupska.

Skąd wziął się pomysł na portal? - Idąc wieczorem przez Łódź, zobaczyliśmy niespotykaną nigdzie wcześniej ilość napisów i grafitti z antysemickimi i rasistowskimi treściami. Strasznie nas to wtedy raziło i byliśmy bardzo szczęśliwi, że w naszym mieście - Wrocławiu takie rzeczy nie występują. Niestety, gdy wróciliśmy do Wrocławia zobaczyliśmy, że u nas tem problem również istnieje. Zobaczyliśmy, że w naszej codziennej przestrzeni jest bardzo wiele napisów, które godzą w czyjeś uczucia, a my po prostu ich nie zauważamy - opowiada Maciej Jędraszek ze Stowarzyszenia Młode Centrum.

Twórcy portalu zamierzają współpracować chcą współpracować z władzami lokalnymi. W stolicy Dolnego Śląska włodarze miasta przyjęli projekt bardzo przychylnie i zadeklarowali wsparcie. Twórcy portalu liczą, że magistraty innych polskich miast również zechcą wesprzeć ich działania.

- Mieliśmy już spotkanie z komendantem Straży Miejskiej we Wrocławiu, który wyraził daleko idącą gotowość do współpracy z nami. W najbliższych dniach złożymy prośbę o objęcie patronatu nad projektem prezydenta Wrocławia. I wraz z rozwojem projektu uda nam się zacieśnić naszą współpracę - mówi Jędraszek.

- Ludzie nie dostrzegają problemów, które są w ich najbliższym otoczeniu i nie wiedzą, że mają na nie wpływ. Tym projektem chcemy pokazać, że każdy kto posiada aparat cyfrowy - choćby taki, jaki każdy ma w telefonie komórkowym - może wpływać na swoją przestrzeń. Chcemy, aby nasze miasto było ładne i przyjazne dla nas, a nie dewastowane przez kilku niezbyt rozgarniętych typów - kończy Maciej Jędraszek.

Łukasz Maślanka
dlastudenta.pl
28.01.2008


do spisu

Oczyszczanie u podstaw

Echo miasta - Oczyszczanie u podstaw

Bartek "Ślusarz" Ślusarski
Echo Miasta Wrocław (echomiasta.pl)
24.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://michalmaciejewski.blogspot.com/2008/01/httpwwwprzestrzenmiastapl.html

Michał Maciejewski
Blog "my experience"
24.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Faktach

Fakty 18:00 - 23.01.2008

TVP Wrocław
23.01.2008


do spisu

Portal śledzi rasistów

Przed ostatnimi wyborami założyli organizację, która namawiała młodych do pójścia do urn. Teraz dwaj wrocławianie – Maciej Jędraszek i Tomek Stefanicki – postanowili walczyć z rasizmem. Założyli portal, który ma pomóc tropić obraźliwe napisy na murach miast. Każdy, kto je wypatrzy, będzie mógł to zgłosić na www.przestrzenmiasta.pl. – To może być tekst wymalowany na ścianie, plakat, rysunek, graffiti albo rozrzucone ulotki. Chodzi o wszystkie treści, które naruszają ludzką godność i prawa człowieka – mówi Maciej Jędraszek Fotografie rasistowskich wybryków będą publikowane na stronie, a internetowe mapy zlokalizują wskazane miejsca. O każdym zgłoszeniu twórcy portalu poinformują policję. Choć portal ruszy za kilka dni, wrocławskie służby już zadeklarowały współpracę.


Metro
22.01.2008


do spisu

Antyrasistowski portal

Walka z rasizmem poprzez stronę internetową - na taki pomysł wpadli Wrocławianie ze stowarzyszenia Młody Wrocław i Młode Centrum. W projekcie wziąć udział moze każdy, kto zobaczy na murze obraźliwe dla jakiejkolwiek mniejszości hasło lub rysunek. Wystarczy, ze zrobi mu zdjęcie i wrzuci je na stronę www.przestrzenmiasta.pl. Animatorzy projektu informację o nim przekazują dalej straży miejskiej lub policji.

Choć strona działa dopiero kilka dni wczoraj zaliczyła tysiąc wejść i pojawiło się na niej już kilkanaście zdjęć. Są fotografie z Warszawy, czy Wałbrzycha, jednak najwięcej jest z Wrocławia. A na nich rasistowskie teksty i znaki na ulicach Traugutta, Świstackiego, Koszarowej, Bobrzej. Twórcy projektu licza na to, ze 'Przestrzen miasta' przyczyni się do rozwijania postaw obywatelskich i zwalczania rasizmu.

Radio TRAFFIC 97,8 FM
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://poradnikwebmastera.blox.pl/2008/01/Przestrzen-Miasta.html

Paweł Wimmer
Poradnik webmastera
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta - walka czy promocja?

http://www.pancygaro.fotolog.pl/przestrzen-miasta---walka-czy-promocja,1423290,komentarze.html

Pan Cygaro
Blog "Pan Cygaro"
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w TOK FM

Radio TOK FM
21.01.2008


do spisu

Wrocławianie tworzą antyrasistowski portal

Chcą wyszukiwać w sieci propagujące nienawiść strony, a także pomóc lokalizować rasistowskie napisy na murach polskich miast

Portal zakładają Maciej Jędraszek i Tomek Stefanicki z Młodego Wrocławia - organizacji założonej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, która zachęcała młodych ludzi do pójścia do urn. Po wyborach zbierali informacje o szpecących miasta plakatach, których nie usunęły komitety wyborcze. Teraz postanowili walczyć z rasizmem i innymi przejawami nienawiści. I to we wszystkich miastach Polski.

Stefanicki: - Nie należę do jakiejkolwiek mniejszości narodowej, nigdy nie działałem w organizacji antyrasistowskiej. Po prostu w pewnej chwili razem z przyjaciółmi zrozumieliśmy, jak bardzo przeszkadzają nam ksenofobiczne zachowania pseudopatriotów i jak bardzo nam wstyd za napisy na murach, które urągają czyjejś godności. Teraz mamy pomysł, jak z tym walczyć.

Maciek i Tomek skontaktowali się z wrocławskim środowiskiem żydowskim, które obiecało pomóc. Joanna Grudzińska z Żydowskiego Klubu Młodzieżowego KEN: - Jesteśmy Żydami, ale też wrocławianami i nie widzimy powodu, dla którego ktoś ma nas z tego miasta wyganiać. Jest nam przykro i wstydzimy się takich napisów. Poza tym ten projekt to nie spontaniczna, krótkotrwała akcja zamalowywania nacjonalistycznych haseł, jak to było w kilku miastach. Będzie on stale uwrażliwiać ludzi na tego typu akty nienawiści.

Portal będzie działał pod adresem www.przestrzenmiasta.pl . Lokalizator i mapy pomogą wskazać miejsce, w których pojawił się łamiący prawo napis.

- To może być tekst wymalowany na ścianie, plakat, rysunek, graffiti albo rozrzucone ulotki - tłumaczy Maciej Jędraszek. - Chodzi o wszystkie treści, które naruszają ludzką godność i prawa człowieka.

Zdjęcie wykonane aparatem cyfrowym lub choćby telefonem komórkowym każdy będzie mógł wrzucić na stronę. Wraz z opisem trafi ono do administratora, który wrzuci je na stronę. - Kontrola administratora jest konieczna, żeby wyeliminować powtarzające się zdjęcia lub głupie żarty - tłumaczą założyciele portalu.

O każdym zgłoszeniu twórcy portalu poinformują policję lub straż miejską. Wrocławskie służby już zadeklarowały współpracę.

- Bardzo ciekawy pomysł - chwali Przemysław Marut, zastępca komendanta miejskiego do spraw prewencji. - Chętnie spotkamy się z tymi ludźmi i omówimy szczegóły.

- To wspaniałe, że tym ludziom się chce angażować w takie akcje - mówi Waldemar Forysiak, zastępca komendanta wrocławskiej straży miejskiej. - Ustalimy, jak można pomóc. Zwykle jako straż miejska występujemy do zarządcy budynku z nakazem usunięcia napisów z elewacji lub ściany.

Za kilka dni koordynatorzy Przestrzeni Miasta spotkają się ze strażnikami i policją. Szukają również chętnych do współpracy organizacji antyrasistowskich w innych miastach. Antyrasistowski portal ma ruszyć w najbliższych kilku-kilkunastu dni.

Karolina Łagowska
Gazeta Wyborcza Wrocław
21.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://sektor3.ning.com/profiles/blog/show?id=1907650%3ABlogPost%3A281

Grzegorz Tymoszyk
Serwis społecznościowy Sektora 3
21.01.2008

Projekt wspierany przez Fundację im. Stefana Batorego
Organizatorzy:
Projekt Polska Młody Wrocław
Sponsor serwisu - home.pl
domeny, hosting, sklepy

upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, przede wszystkim do ochrony godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu tymczasem pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych obowiązku ich ochrony.

Realizacja projektu
Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetem oraz aparatem cyfrowym (może być najprostszy – taki w telefonie komórkowym) chcemy stworzyć możliwość dokumentowania elementów naszej przestrzeni, które mają charakter naruszający godność osób ze względu na ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej, rasę, wiarę, przekonania lub orientację seksualną. Każdy może się włączyć w naszą akcję. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu. Następnie zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Radosław Sałaciński
infofordon.pl
09.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

"Przestrzeń miasta" www.przestrzenmiasta.pl jest projektem, którego celem jest zwrócenie uwagi na problem napisów obrażających mniejszości (etniczne, rasowe, seksualne, itp).

Akcja pierwotnie miała być prowadzona jedynie we Wrocławiu. Jednak biorąc pod uwagę zainteresowanie nią, zarówno ze strony mieszkańców miast, jak i mediów postanowiliśmy rozszerzyć nasze działania na cały kraj.
Na Śląsku do akcji włączyły sie Gliwice i Katowice, jednak jesteśmy już w trakcie rozmów o współpracy z organizacjami z innych miast.

Posługując się powszechnie dostępnymi narzędziami: Internetem oraz aparatem cyfrowym, chcemy stworzyć możliwość dokumentowania elementów naszej przestrzeni, które mają charakter naruszający godność osób ze względu rasę, wiarę, przekonania, orientację seksualną lub ich przynależność do mniejszości etnicznej lub narodowej.

Każdy może się włączyć w naszą akcję. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na stronę www.przestrzenmiasta.pl, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti lub plakat i wprowadzić fotografię do bazy projektu.
Zgłoszenia będą okresowo przekazywane do policji lub straży miejskiej, które będą egzekwować na administratorach budynków usuwanie takich graffiti lub plakatów.

Podstawowym celem projektu Przestrzeń miasta jest rozwijanie postaw obywatelskich, przede wszystkim wśród młodego pokolenia Polaków, oraz przeciwdziałanie poczuciu wykluczenia ze społeczeństwa mniejszości. Chcemy upowszechniać wiedzę o prawach obywatelskich, zwłaszcza tych, które służą ochronie godności każdego człowieka. W naszym otoczeniu pojawia się wiele elementów naruszających te prawa, dlatego czujemy potrzebę przeciwdziałania temu zjawisku i egzekwowania na instytucjach publicznych odpowiedniej reakcji.

Projekt nie jest akcją jednorazową polegającą na zamalowywaniu graffiti antysemickich i rasistowskich przez wolontariuszy. Nie jest też skierowany na usuwanie każdego graffiti szpecącego przestrzeń miejską, a jedynie tych, które są obraźliwe dla określonych mniejszości.

Iwona Niezgodzka
wgliwicach.pl
07.02.2008


do spisu

Przestrzenmiasta.pl

Przestrzenmiasta.pl to dzieło wrocławian zrzeszonych w organizacjach Młody Wrocław i Młode Centrum oraz w Młodzieżowym Klubie Żydowskim "KEN". Idea jest szczytna - walka z dyskryminacją na tle rasowym, etnicznym, religijnym czy seksualnym.

Projekt polega na stworzeniu mapy rasistowskich napisów. Użytkownicy mogą dodać zdjęcia wraz z opisem miejsca, w którym napisy znaleźli. Są też wałbrzyskie akcenty - napisy z ulic Słowackiego i Hetmańskiej.

walbrzych.info
04.02.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Dzień Dobry TVN

Dzieńdobry TVN - 3 lutego 2008

TVN
03.02.2008


do spisu

Przestrzenmiasta.pl: walka z faszyzmem, czy jego promowanie? (komentarz)

Zauważyłeś rasistowski napis na murze? Zrób zdjęcie i zgłoś je do serwisu Przestrzenmiasta.pl. Fotografia zostanie opublikowana, a "dane adresowe" napisu wprowadzone na specjalną mapkę. W ten sposób twórcy strony chcą walczyć z ekstremistami. Tyle że niechcący mogą zachęcić ich do jeszcze aktywniejszego bazgrania po murach.

Przestrzenmiasta.pl to dzieło wrocławian zrzeszonych w organizacjach Młody Wrocław i Młode Centrum oraz w Młodzieżowym Klubie Żydowskim "KEN". Cele projektu są szczytne: chodzi o walkę z dyskryminacją na tle rasowym, etnicznym, religijnym czy seksualnym.

To klasyczny przykład serwisu społecznościowego. O jego zawartości decydują sami użytkownicy.

Niestety, wydaje mi się, że naturalną grupą docelową serwisu Przestrzenmiasta.pl będą głównie młodzi rasiści, kibole itp. Jestem w stanie wyobrazić sobie, że gdy teraz będą smarować swoje hasła na murach - to natychmiast będą informować o tym serwis Przestrzenmiasta.pl. Po co? Dla hecy. Albo w imię środowiskowej rywalizacji o to, kto namaluje najwięcej odrażających bazgrołów.

Wówczas okaże się, że Przestrzenmiasta.pl nie tyle opisuje rzeczywistość, co ją kreuje. Twórcy serwisu będą musieli zmierzyć się z takim efektem ubocznym swojej działalności.

Co zrobić, by tak nie było? Przestrzenmiasta.pl musi wykazać się efektywnością w usuwaniu zgłoszonych napisów i ściganiu ich sprawców. To wymaga ścisłej współpracy z organami ścigania. Systematyczne nagłaśnianie przypadków zdemaskowania i ukarania rasistowskich grafficiarzy odstraszy ich ewentualnych naśladowców.

Mówiąc krótko, Przestrzenmiasta.pl musi uważać, by nie stać się zabawką w rękach neofaszystów. Czy to się uda?

Łukasz Medeksza
Polskie Radio Wrocław (prw.pl)
03.02.2008


do spisu

Wymaż pseudo-graffiti

Graffiti czasem jest uważane za rodzaj sztuki, innym razem za zwykły wandalizm. Co więcej zdarza się, że taka grafika ma charakter antysemicki albo rasistowski. Można z tym jednak walczyć.

Dzięki projektowi "Przestrzeń Miasta" można usuwać graffiti, które są obraźliwe dla określonych mniejszości. Wystarczy zrobić zdjęcie, wejść na specjalną stronę internetową, wskazać lokalizację, gdzie znajduje się dane graffiti i wprowadzić fotografię do bazy projektu.

Zgłoszenia są moderowane tak, aby pojawiały się tam jedynie fotografie zgodne z charakterem projektu. Następnie przekazywane są one policji lub straży miejskiej, które egzekwują na administratorach budynków usuwanie takich graffiti.

Organizatorem akcji jest Młody Wrocław, Stowarzyszenie Młode Centrum i Młodzieżowy Klub Żydowski „KEN”.

medialine.pl
29.01.2008


do spisu

Chcą zadbać o przestrzeń miasta

Antysemickie i rasistowskie napisy szpecą krajobraz wielu polskich miast. Zagraniczni turyści, którzy odwiedzają nasz kraj, często dziwią się, że w Polsce - kraju tak mocno doświadczonym przez nazizm - ktoś jeszcze może głosić podobne hasła. Grupa młodych wrocławian postanowiła podjąć walkę z tym zjawiskiem i założyła portal przestrzenmiasta.pl.

Portal przestrzemiasta.pl powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Młode Centrum oraz stowarzyszenia Młody Wrocław, przu współpracy Młodzieżowego Klubu Żydowskiego-KEN i koła naukowego "Nadzieja-Hatikvah". Zasada działania portalu jest prosta. Każdy, kto swoim mieście zauważy rasistowski lub antysemicki napis i zrobi mu zdjęcie, może wrzucić je na stronę portalu i za pomocą mapy internetowej zaznaczyć miejsce, gdzie została zrobiona fotka. Administratorzy portalu, po akceptacji zdjęcia, zajmą się resztą i poinformują odpowiednie służby. Na portalu powoli pojawiają się już zdjęcia od internautów z całej Polski, m.in. z Wrocławia, Warszawy, Łodzi i Słupska.

Skąd wziął się pomysł na portal? - Idąc wieczorem przez Łódź, zobaczyliśmy niespotykaną nigdzie wcześniej ilość napisów i grafitti z antysemickimi i rasistowskimi treściami. Strasznie nas to wtedy raziło i byliśmy bardzo szczęśliwi, że w naszym mieście - Wrocławiu takie rzeczy nie występują. Niestety, gdy wróciliśmy do Wrocławia zobaczyliśmy, że u nas tem problem również istnieje. Zobaczyliśmy, że w naszej codziennej przestrzeni jest bardzo wiele napisów, które godzą w czyjeś uczucia, a my po prostu ich nie zauważamy - opowiada Maciej Jędraszek ze Stowarzyszenia Młode Centrum.

Twórcy portalu zamierzają współpracować chcą współpracować z władzami lokalnymi. W stolicy Dolnego Śląska włodarze miasta przyjęli projekt bardzo przychylnie i zadeklarowali wsparcie. Twórcy portalu liczą, że magistraty innych polskich miast również zechcą wesprzeć ich działania.

- Mieliśmy już spotkanie z komendantem Straży Miejskiej we Wrocławiu, który wyraził daleko idącą gotowość do współpracy z nami. W najbliższych dniach złożymy prośbę o objęcie patronatu nad projektem prezydenta Wrocławia. I wraz z rozwojem projektu uda nam się zacieśnić naszą współpracę - mówi Jędraszek.

- Ludzie nie dostrzegają problemów, które są w ich najbliższym otoczeniu i nie wiedzą, że mają na nie wpływ. Tym projektem chcemy pokazać, że każdy kto posiada aparat cyfrowy - choćby taki, jaki każdy ma w telefonie komórkowym - może wpływać na swoją przestrzeń. Chcemy, aby nasze miasto było ładne i przyjazne dla nas, a nie dewastowane przez kilku niezbyt rozgarniętych typów - kończy Maciej Jędraszek.

Łukasz Maślanka
dlastudenta.pl
28.01.2008


do spisu

Oczyszczanie u podstaw

Echo miasta - Oczyszczanie u podstaw

Bartek "Ślusarz" Ślusarski
Echo Miasta Wrocław (echomiasta.pl)
24.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://michalmaciejewski.blogspot.com/2008/01/httpwwwprzestrzenmiastapl.html

Michał Maciejewski
Blog "my experience"
24.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w Faktach

Fakty 18:00 - 23.01.2008

TVP Wrocław
23.01.2008


do spisu

Portal śledzi rasistów

Przed ostatnimi wyborami założyli organizację, która namawiała młodych do pójścia do urn. Teraz dwaj wrocławianie – Maciej Jędraszek i Tomek Stefanicki – postanowili walczyć z rasizmem. Założyli portal, który ma pomóc tropić obraźliwe napisy na murach miast. Każdy, kto je wypatrzy, będzie mógł to zgłosić na www.przestrzenmiasta.pl. – To może być tekst wymalowany na ścianie, plakat, rysunek, graffiti albo rozrzucone ulotki. Chodzi o wszystkie treści, które naruszają ludzką godność i prawa człowieka – mówi Maciej Jędraszek Fotografie rasistowskich wybryków będą publikowane na stronie, a internetowe mapy zlokalizują wskazane miejsca. O każdym zgłoszeniu twórcy portalu poinformują policję. Choć portal ruszy za kilka dni, wrocławskie służby już zadeklarowały współpracę.


Metro
22.01.2008


do spisu

Antyrasistowski portal

Walka z rasizmem poprzez stronę internetową - na taki pomysł wpadli Wrocławianie ze stowarzyszenia Młody Wrocław i Młode Centrum. W projekcie wziąć udział moze każdy, kto zobaczy na murze obraźliwe dla jakiejkolwiek mniejszości hasło lub rysunek. Wystarczy, ze zrobi mu zdjęcie i wrzuci je na stronę www.przestrzenmiasta.pl. Animatorzy projektu informację o nim przekazują dalej straży miejskiej lub policji.

Choć strona działa dopiero kilka dni wczoraj zaliczyła tysiąc wejść i pojawiło się na niej już kilkanaście zdjęć. Są fotografie z Warszawy, czy Wałbrzycha, jednak najwięcej jest z Wrocławia. A na nich rasistowskie teksty i znaki na ulicach Traugutta, Świstackiego, Koszarowej, Bobrzej. Twórcy projektu licza na to, ze 'Przestrzen miasta' przyczyni się do rozwijania postaw obywatelskich i zwalczania rasizmu.

Radio TRAFFIC 97,8 FM
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://poradnikwebmastera.blox.pl/2008/01/Przestrzen-Miasta.html

Paweł Wimmer
Poradnik webmastera
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta - walka czy promocja?

http://www.pancygaro.fotolog.pl/przestrzen-miasta---walka-czy-promocja,1423290,komentarze.html

Pan Cygaro
Blog "Pan Cygaro"
22.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta w TOK FM

Radio TOK FM
21.01.2008


do spisu

Wrocławianie tworzą antyrasistowski portal

Chcą wyszukiwać w sieci propagujące nienawiść strony, a także pomóc lokalizować rasistowskie napisy na murach polskich miast

Portal zakładają Maciej Jędraszek i Tomek Stefanicki z Młodego Wrocławia - organizacji założonej przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, która zachęcała młodych ludzi do pójścia do urn. Po wyborach zbierali informacje o szpecących miasta plakatach, których nie usunęły komitety wyborcze. Teraz postanowili walczyć z rasizmem i innymi przejawami nienawiści. I to we wszystkich miastach Polski.

Stefanicki: - Nie należę do jakiejkolwiek mniejszości narodowej, nigdy nie działałem w organizacji antyrasistowskiej. Po prostu w pewnej chwili razem z przyjaciółmi zrozumieliśmy, jak bardzo przeszkadzają nam ksenofobiczne zachowania pseudopatriotów i jak bardzo nam wstyd za napisy na murach, które urągają czyjejś godności. Teraz mamy pomysł, jak z tym walczyć.

Maciek i Tomek skontaktowali się z wrocławskim środowiskiem żydowskim, które obiecało pomóc. Joanna Grudzińska z Żydowskiego Klubu Młodzieżowego KEN: - Jesteśmy Żydami, ale też wrocławianami i nie widzimy powodu, dla którego ktoś ma nas z tego miasta wyganiać. Jest nam przykro i wstydzimy się takich napisów. Poza tym ten projekt to nie spontaniczna, krótkotrwała akcja zamalowywania nacjonalistycznych haseł, jak to było w kilku miastach. Będzie on stale uwrażliwiać ludzi na tego typu akty nienawiści.

Portal będzie działał pod adresem www.przestrzenmiasta.pl . Lokalizator i mapy pomogą wskazać miejsce, w których pojawił się łamiący prawo napis.

- To może być tekst wymalowany na ścianie, plakat, rysunek, graffiti albo rozrzucone ulotki - tłumaczy Maciej Jędraszek. - Chodzi o wszystkie treści, które naruszają ludzką godność i prawa człowieka.

Zdjęcie wykonane aparatem cyfrowym lub choćby telefonem komórkowym każdy będzie mógł wrzucić na stronę. Wraz z opisem trafi ono do administratora, który wrzuci je na stronę. - Kontrola administratora jest konieczna, żeby wyeliminować powtarzające się zdjęcia lub głupie żarty - tłumaczą założyciele portalu.

O każdym zgłoszeniu twórcy portalu poinformują policję lub straż miejską. Wrocławskie służby już zadeklarowały współpracę.

- Bardzo ciekawy pomysł - chwali Przemysław Marut, zastępca komendanta miejskiego do spraw prewencji. - Chętnie spotkamy się z tymi ludźmi i omówimy szczegóły.

- To wspaniałe, że tym ludziom się chce angażować w takie akcje - mówi Waldemar Forysiak, zastępca komendanta wrocławskiej straży miejskiej. - Ustalimy, jak można pomóc. Zwykle jako straż miejska występujemy do zarządcy budynku z nakazem usunięcia napisów z elewacji lub ściany.

Za kilka dni koordynatorzy Przestrzeni Miasta spotkają się ze strażnikami i policją. Szukają również chętnych do współpracy organizacji antyrasistowskich w innych miastach. Antyrasistowski portal ma ruszyć w najbliższych kilku-kilkunastu dni.

Karolina Łagowska
Gazeta Wyborcza Wrocław
21.01.2008


do spisu

Przestrzeń miasta

http://sektor3.ning.com/profiles/blog/show?id=1907650%3ABlogPost%3A281

Grzegorz Tymoszyk
Serwis społecznościowy Sektora 3
21.01.2008

Projekt wspierany przez Fundację im. Stefana Batorego
Organizatorzy:
Projekt Polska Młody Wrocław
Sponsor serwisu - home.pl
domeny, hosting, sklepy