5 sposobów na to jak wydawać mniej na wiosnę

Temat oszczędzania staje się coraz bardziej popularny, a o sensowności tego chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Na wiosnę, kiedy mamy już za sobą świąteczne wydatki a w perspektywie wakacyjne urlopy, częściej zastanawiamy się jak odłożyć miesięcznie chociaż kilka złotych. Najprostszym sposobem na oszczędności jest obcięcie naszych wydatków. Jak to zrobić?

1. Ogranicz niepotrzebne zakupy – Oczywiście każda nowa para butów się przyda i w tej sukience z wystawy na pewno wyglądasz świetnie, ale tak naprawdę czy jest Ci to potrzebne? Czy nie kupujesz rzeczy pod wpływem impulsu,shopping skuszona kolorowymi wystawami, albo przyciągającym oko napisem „promocja”. Pamiętaj, przeceny są co sezon, a w szafie na pewno znajdziesz niejedną rzecz, która będzie wyglądała świetnie również w tym roku.

2. Płać gotówką – To już udowodnione, że płacenie kartą nie boli tak jak rozstanie się z gotówką. Dlatego noś ze sobą tyle pieniędzy, ile masz zamiar wydać, a karty zostaw w domu, nawet jeżeli możesz skorzystać z wielu rabatów. Dodatkowa korzyść z tego, to to że uchronisz się przed zakupami pod wpływem impulsu. Po powrocie do domu większość rzeczy nie wydaje się już tak niezbędna jak podczas zakupów.

3. Pilnuj budżetu – To może wydawać się męczące, ale spisywanie swoich wydatków podzielone na kategorie da Ci rzeczywisty obraz tego, ile na co wydajesz. Być może odkryjesz przy tym też obszary, na których możesz trochę oszczędzić.

4. Rób zakupy z listą – To kolejna mantra guru od oszczędzania. I jak wiele z nich bardzo skuteczna. Przed wyjściem z domu staraj się spisać to, czego naprawdę potrzebujesz. I trzymaj się tego. Promocje to świetna sprawa, ale tak naprawdę, gdyby nie kusząca reklama, czy pomyślałabyś o kupnie niektórych produktów? I to w ilości wystarczającej na następne pół roku?

5. Nie przywiązuj się do marki – Tak, kochasz buty z tej firmy, a jogurt to tylko z tamtej. Ale warto poszukać tańszych zamienników. Bluzka za 300 zł czasem wygląda tak ja ta za 30, a serek z dyskontu ma taki sam skład, jak produkt reklamowany w telewizji w najdroższym czasie antenowym. A czy tak naprawdę chcesz dokładać się do pensji speców od marketingu?